Przedstawiciel władz Sardynii podczas wizyty we włoskim Ministerstwie ds. Firm i Made in Italy tak niefortunnie potknął się na schodach, że uderzył głową w zabytkowy witraż i zniszczył go doszczętnie. Mężczyzna cudem uszedł z życiem – podkreślają włoskie media, publikując nagranie ze sceny mrożącej krew w żyłach.
Szef wydziału do spraw przemysłu we władzach regionu Sardynia Emanuele Cani schodził po wyłożonych czerwonym dywanem schodach we włoskim ministerstwie w Palazzo Piacentini, potknął się i uderzył głową w jedną z części witraża zatytułowanego „Karta Pracy” z 1932 roku. Jego autorem był znany malarz Mario Sironi (1885-1961). Dzieło nawiązujące do reformy rynku pracy z 1927 roku i będące hołdem dla jej wartości zostało niedawno odrestaurowane. Jego wartość szacowana jest na miliony euro.
Całe zdarzenie trwało kilka sekund. Emanuele Cani stracił równowagę na schodach i z całych sił uderzył w skrzydło witraża niemal nie wypadając na zewnątrz. Zatrzymał się na parapecie, gdy połowa jego korpusu była już za oknem. Mężczyzna odniósł obrażenia w tym wypadku, który mógł skończyć się jeszcze gorzej.
– Zniszczenia są nieodwracalne – przyznała wnuczka twórcy witraża i kuratorka jego archiwum Romana Simoni. Wyraziła nadzieję, że rozbita część witraża zostanie odtworzona.
Ekspert Renzo Cappelletti, specjalizujący się w konserwacji zabytkowych malowideł na szkle, ocenił, że w tym przypadku na prace te będą kosztować około 30-40 tysięcy euro.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ sp/