56 ciał znalezionych w domu pogrzebowym w Chicago. Rodziny żądają odpowiedzi

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W domu pogrzebowym South Chicago Chapel w południowo-wschodniej części Chicago znaleziono 56 ciał przechowywanych w nieodpowiednich warunkach. Według władz zwłoki znajdowały się w różnych stadiach rozkładu. Przez całą noc z budynku wywożono szczątki, które trafiły do Biura Koronera Powiatu Cook w celu identyfikacji.

Rodziny nie wiedzą, czy otrzymały szczątki bliskich

Sprawa wyszła na jaw w czwartek, kiedy policja pojawiła się w domu pogrzebowym podczas ceremonii pogrzebowej. Funkcjonariusze czekali na nakaz przeszukania obiektu. Kilka godzin później służby poinformowały o odkryciu 56 ciał.

W piątek rodziny zaczęły pojawiać się przed South Chicago Chapel, domagając się informacji o swoich bliskich.

Niektóre twierdzą, że już wcześniej miały poważne problemy z zakładem. Charlene Bays powiedziała, że na prochy swojego brata czekała niemal trzy miesiące. Po najnowszym odkryciu nie ma pewności, czy otrzymane wcześniej prochy rzeczywiście należały do niego.

Podobne obawy ma rodzina Melody Johnson. Kobieta zmarła 23 maja, a jej ciało zostało skremowane w South Chicago Chapel. Rodzina odebrała prochy tydzień po ceremonii, ale teraz nie wie, czy rzeczywiście są to szczątki zmarłej.

Sąsiedzi od miesięcy skarżyli się na zapach

Mieszkańcy okolicy twierdzą, że nieprzyjemny zapach wydobywający się z domu pogrzebowego był wyczuwalny od wielu miesięcy.

Z dokumentacji stanowych władz wynika również, że w obiekcie miały panować bardzo złe warunki. Zwłoki miały być przechowywane w pomieszczeniu bez odpowiedniego chłodzenia, a w budynku miały pojawiać się gryzonie. W dokumentach wspomniano również o rozkładzie ciał.

Biuro Koronera Powiatu Cook oraz policja stanowa Illinois pracują teraz nad identyfikacją wszystkich 56 osób. Proces może potrwać kilka dni.

Stan zawiesił licencję właścicielki domu pogrzebowego

Departament Regulacji Finansowych i Zawodowych stanu Illinois zawiesił licencję Johanny Morgan, która prowadziła South Chicago Chapel. Jej mąż, Clark Morgan, stracił licencję już w 2024 roku.

To nie pierwszy problem związany z działalnością Morganów. W ubiegłym roku stanowy kontroler zamknął należące do Clarka Morgana krematorium w Chicago Heights. W obiekcie stwierdzono wówczas nieprawidłowe warunki przechowywania ponad 100 zwłok.

Kontroler stanu Illinois Susana Mendoza zaapelowała o odpowiedzialność karną osób odpowiedzialnych za obecny stan domu pogrzebowego.

Śledztwo w sprawie South Chicago Chapel trwa. Władze próbują ustalić tożsamość wszystkich zmarłych i jak najszybciej poinformować ich rodziny.

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA