50-letnia Sarah Hartsfield z Teksasu została w czwartek skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zamordowanie swojego piątego męża, Josepha Hartsfielda, przez podanie mu śmiertelnej dawki insuliny. Wyrok zapadł dzień po uznaniu kobiety za winną morderstwa pierwszego stopnia przez ławę przysięgłych. Ławnicy naradzali się zaledwie godzinę, co poprzedził krótki, siedmiodniowy proces.
Podczas procesu prokurator Mallory Vargas stwierdziła, że Hartsfield zamordowała męża z przekonaniem, że uniknie odpowiedzialności, bo „zawsze jej się to udawało”. Obrona kobiety, reprezentowana przez Case’a Darwina, utrzymywała natomiast, że nie istnieją dowody na to, iż to właśnie ona podała insulinę mężowi, który chorował na cukrzycę i przyjmował leki zwiększające wrażliwość na ten hormon.
Nie bez znaczenia w sprawie była mroczna przeszłość Hartsfield. W trakcie procesu nawiązano m.in. do śmierci jej narzeczonego Davida Bragga w 2018 roku. Mężczyzna został wówczas śmiertelnie postrzelony przez Hartsfield, co miało być działaniem w samoobronie. Poruszono także kwestię rzekomego spisku, w ramach którego kobieta miała nakłaniać swojego czwartego męża do zamordowania nowej żony jej trzeciego męża.
Żadna z tych historii nie skończyła się postawieniem zarzutów karnych Hartsfield. Dopiero po wyroku w obecnej sprawie istnieje szansa, że służby uważniej przyjrzą się działalności kobiety w jej relacjach romantycznych. Po werdykcie ławy przysięgłych ponownie otwarta została sprawa śmierci Davida Bragga.
Zeznania rodziny ofiary ujawniły, że Joseph Hartsfield obawiał się o swoje życie i planował odejść od żony. Jego siostra zeznała, że kilka dni przed śmiercią powiedział jej: „Boję się, że ona mnie zabije we śnie.”
Nieprzytomny 46-latek trafił do szpitala 7 stycznia 2023 roku z powodu bardzo niskiego poziomu cukru. Mimo podawania mężczyźnie glukozy jego stan się pogarszał – jedna z pielęgniarek już wówczas nabrała podejrzeń, że ktoś sabotuje leczenie. Sekcja zwłok wykazała zatrucie insuliną, a przy łóżku szpitalnym Hartsfielda znaleziono kilka zużytych aplikatorów.
Sarah Hartsfield spędzi resztę życia w więzieniu bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Red. JŁ