Katolicka szkoła św. Huberta w Chicago oficjalnie zakończyła działalność wraz z końcem roku szkolnego, zamykając rozdział trwający 65 lat. Mimo formalnego zamknięcia rodzice uczniów nie tracą nadziei na uratowanie placówki.
Kilka dni po zakończeniu działalności szkoły rodziny spotkały się przed budynkiem na wspólnej modlitwie. Powodem nowego optymizmu jest informacja z Watykanu, który rozpoczął analizę odwołania dotyczącego decyzji o zamknięciu szkoły.
Rodzice zwrócili się do Rzymu o interwencję
Według rodziców Watykan potwierdził przyjęcie sprawy do rozpatrzenia i zapowiedział wydanie odpowiedzi po przeprowadzeniu analizy. Dla wielu rodzin jest to sygnał, że decyzja o likwidacji szkoły może jeszcze zostać zweryfikowana.
Rodzice od miesięcy kwestionowali argumenty dotyczące sytuacji finansowej placówki. Po ogłoszeniu planów zamknięcia zorganizowali szereg zbiórek funduszy, dzięki którym udało się zgromadzić znaczną kwotę na dalsze funkcjonowanie szkoły. Mimo tych działań proces zamknięcia został przeprowadzony zgodnie z harmonogramem.
Wielu rodziców i absolwentów uważa, że decyzja była niesprawiedliwa i liczy na ponowną ocenę sytuacji przez watykańskie instytucje odpowiedzialne za sprawy edukacyjne.
Archidiecezja podtrzymuje swoje stanowisko
Archidiecezja Chicago potwierdziła otrzymanie korespondencji z Watykanu, podkreślając jednocześnie, że jej celem jest wspieranie szkół katolickich oraz zapewnienie im stabilnych podstaw finansowych i organizacyjnych na przyszłość.
Rodzice pozostają jednak przekonani, że szkoła św. Huberta powinna kontynuować działalność. Podkreślają, że wielu uczniów mogłoby wrócić do placówki już w przyszłym roku szkolnym, jeśli decyzja zostałaby cofnięta.
Jednocześnie zwracają uwagę, że ewentualne ponowne otwarcie szkoły może być trudniejsze dla nauczycieli, administratorów i innych pracowników, którzy po zamknięciu placówki rozpoczęli poszukiwania nowego zatrudnienia.