Polak z Florydy z zarzutami po ostrzelaniu samochodu kobiety, która przypadkiem weszła na jego posesję

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

50-letni Roman Rawicki z Florydy usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa po oddaniu kilkunastu strzałów w kierunku kobiety, która przez pomyłkę znalazła się na jego posesji – wynika z aktu oskarżenia. Mężczyzna miał 17 razy strzelić w kierunku samochodu, którym ofiara i jej znajomy próbowali oddalić się z miejsca zdarzenia po krótkiej konfrontacji.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 31 sierpnia, w Palm Bay na Florydzie. Tego dnia kobieta, której tożsamości dotąd nie ujawniono, podążała za znajomym w kierunku jego domu, ale zgubiła drogę. Poruszając się „na oślep” miała trafić przez przypadek na posesję 50-letniego Romana Rawickiego.

Gdy kobieta zorientowała się, że znalazła się pod złym adresem, było już za późno. Rawicki zauważył ją, po czym – jak wynika z aktu oskarżenia – fizycznie zaatakował, zakładając tzw. „dźwignię” na ramię.

Kobiecie w jakiś sposób udało się powiadomić znajomego, który dotarł na posesję Rawickiego chwilę później. 50-latek miał wówczas puścić ofiarę, rzucając ją na ziemię.

Ofiara i jej znajomy próbowali oddalić się z miejsca zdarzenia. W międzyczasie Rawicki wszedł do domu, skąd zabrał broń, po czym wrócił na zewnątrz i oddał 17 strzałów w kierunku auta, którym odjeżdżali.

Rawicki sam zawiadomił policję. W rozmowie z dyspozytorem numeru alarmowego 911 podał się za strzelca i wyjaśnił, że po czasie „zrozumiał, że kobieta trafiła na jego posesję przez pomyłkę”.

W późniejszej rozmowie z policjantami stwierdził, że sądził, iż ofiara jest prostytutką, a o zaatakowaniu jej zdecydował w obawie o „bezpieczeństwo swojej żony”. Rzekomego zagrożenia nie potwierdziło nagranie z monitoringu domu, na którym widać kobietę powoli i bez żadnych oznak agresji zbliżającą się do domu Rawickiego.

50-latkowi postawiono szereg zarzutów, w tym m.in. usiłowania zabójstwa i bezprawnego pozbawienia wolności. Dodatkowy zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo wynikał z faktu, iż w czasie incydentu w pobliżu domu Rawickiego przebywały jego dzieci.

Red. JŁ

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane