Na południowych przedmieściach Markham wybuchła kontrowersja po tym, jak helikopter wykorzystany do sesji zdjęciowej z okazji balu maturalnego wylądował w parku pełnym dzieci.
Władze miasta pozwały Quintinę Brown, dyrektor wykonawczą Markham Park District, zarzucając jej niewłaściwe wykorzystanie terenu publicznego oraz naruszenie przepisów bezpieczeństwa.
Helikopter wylądował obok boiska, gdzie bawiły się dzieci
Nagranie z kamery nasobnej policjanta pokazuje moment lądowania helikoptera w Roesner Park w pobliżu 159th Street i Richmond Avenue.
Według pozwu Brown miała zezwolić na lądowanie maszyny, aby służyła jako tło do zdjęć maturalnych jej 17-letniej córki.
Policja poinformowała, że helikopter leciał bardzo nisko nad dzielnicą mieszkalną, a dzieci grające na pobliskim boisku do koszykówki uciekły, gdy maszyna zaczęła schodzić do lądowania.
– Mogło dojść do katastrofy – powiedział prawnik miasta Burt Odelson.
Miasto bada możliwe wykorzystanie środków publicznych
Zgodnie z dokumentami sądowymi pilot firmy Summers Chicago Helicopter miał otrzymać 800 dolarów za sesję zdjęciową i krótki lot.
W pozwie wskazano, że umowa wymienia Markham Park District jako klienta oraz odbiorcę płatności. Miasto bada teraz, czy do opłacenia helikoptera wykorzystano środki publiczne.
Urzędnicy twierdzą również, że jedyną pisemną zgodą był list podpisany przez Brown, pozwalający jej córce na sesję zdjęciową z udziałem helikoptera.
Policja przerwała akcję, wydano mandaty
Policja w Markham ostatecznie zakończyła całe wydarzenie. Zarówno Quintina Brown, jak i pilot helikoptera otrzymali mandaty za zakłócanie porządku publicznego oraz nieuprawnione lądowanie na terenie publicznym.
Miasto domaga się teraz nakazu sądowego, który miałby uniemożliwić podobne sytuacje w przyszłości.
Przesłuchanie w tej sprawie zaplanowano na przyszły wtorek.