Nowo ujawnione wewnętrzne e-maile amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic (CBP) rzucają nowe światło na odejście Gregory’ego Bovino, który jesienią ubiegłego roku kierował intensywnymi działaniami imigracyjnymi w rejonie Chicago.
Bovino był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z „Operacją Midway Blitz”, wymierzoną w osoby przebywające w USA nielegalnie. Jego działania spotkały się z ostrą krytyką części mieszkańców i organizacji, które zarzucały agentom nadmierne stosowanie siły.
Bovino był objęty wewnętrznym dochodzeniem
Z ujawnionej korespondencji wynika, że Bovino znajdował się pod lupą wewnętrznych śledczych, kiedy w marcu 2026 roku poinformował o przejściu na emeryturę.
W e-mailu z 2 marca śledczy CBP poinformował go o oficjalnym dochodzeniu dotyczącym zarzutów niewłaściwego postępowania. Bovino miał odpowiedzieć na szczegółowe pytania dotyczące między innymi jego wiarygodności w federalnej sprawie prowadzonej w Chicago oraz zarzutu, że wypowiedział antysemicką uwagę pod adresem prokuratora w Minnesocie.
Bovino twierdzi obecnie, że został zmuszony do odejścia. Według oświadczenia przygotowanego przez jego prawnika dochodzenie miało charakter polityczny i zostało wykorzystane przeciwko niemu. Bovino zaprzecza zarzutom.
Sędzia wcześniej zakwestionowała jego wiarygodność
Odejście Bovino nastąpiło kilka miesięcy po tym, jak jego zeznania zostały ostro skrytykowane przez sędzię federalną Sarę Ellis w sprawie dotyczącej użycia siły przez agentów podczas operacji „Midway Blitz”.
Sędzia zakwestionowała wiarygodność Bovino, wskazując, że podczas wielodniowych zeznań unikał odpowiedzi i w niektórych przypadkach przedstawiał wersje wydarzeń sprzeczne z materiałami dowodowymi.
Jedna ze spraw dotyczyła użycia przez agentów pocisków z gazem pieprzowym wobec pastora protestującego przed ośrodkiem detencyjnym ICE w Broadview. Sędzia zwróciła uwagę na rozbieżności między zeznaniami Bovino a nagraniami pokazanymi podczas postępowania.
Podobne kontrowersje dotyczyły jego działań podczas protestów w dzielnicy Little Village. Na nagraniu z telefonu komórkowego było widać Bovino rzucającego granat z gazem łzawiącym w kierunku tłumu. Według ustaleń sądu Bovino przyznał później, że wcześniej wielokrotnie przedstawiał nieprawdziwą wersję wydarzeń związanych z tym incydentem.
Mimo kontrowersji Bovino konsekwentnie bronił działań funkcjonariuszy podczas operacji imigracyjnych w Chicago i przekonywał, że przypadki użycia siły, które obserwował, były uzasadnione.
Nowo ujawnione dokumenty pokazują, że 16 dni po poinformowaniu Bovino o wewnętrznym dochodzeniu ogłosił on przejście na emeryturę. Były dowódca nadal odrzuca stawiane mu zarzuty.







