Burmistrz Chicago Brandon Johnson zapowiedział, że weekendowa masowa strzelanina w Washington Park nie spowoduje zmiany strategii jego administracji w walce z przemocą. W wyniku strzelaniny zginęła jedna osoba, a 14 zostało rannych. Policja nadal poszukuje sprawców.
Policja szuka napastników
Do strzelaniny doszło w sobotę około godziny 11:30 w nocy. Według policji co najmniej dwóch zamaskowanych napastników ubranych na czarno otworzyło ogień do tłumu. Jeden z uczestników odpowiedział strzałami.
Śledczy analizują nagrania z kamer monitoringu i próbują ustalić tożsamość sprawców. Tymczasowy komendant chicagowskiej policji Fred Waller poinformował, że śledczy podejrzewają, iż atak mógł być celowy.
Waller zapowiedział również zwiększoną obecność policji podczas nadchodzącego świątecznego weekendu. Funkcjonariusze mają pracować w nadgodzinach. Jego zdaniem dodatkowe oświetlenie Washington Park mogłoby ułatwić policji rozpraszanie dużych skupisk ludzi, jednak sama obecność funkcjonariuszy nie zawsze wystarcza, aby zapobiec przemocy.
Trump krytykuje Chicago, Johnson odpowiada
Strzelanina ponownie wywołała polityczny spór dotyczący bezpieczeństwa w Chicago. Prezydent Donald Trump określił sytuację w mieście jako wymykającą się spod kontroli i wezwał burmistrza lub gubernatora Illinois J.B. Pritzkera do zwrócenia się o pomoc federalną.
Johnson odrzucił te zarzuty. Burmistrz argumentował, że administracja Trumpa ogranicza finansowanie programów, które jego zdaniem pomagają zapobiegać przemocy. Podkreślił również, że miasto powinno kontynuować inwestycje w młodzież oraz programy mające zapobiegać przemocy.
Podobnie zareagował Pritzker, który przypomniał o wcześniejszych konfliktach z administracją Trumpa i zarzucił prezydentowi ograniczanie środków na lokalne programy bezpieczeństwa.
W Washington Park powstanie centrum pomocy
Po strzelaninie miejscy pracownicy i wolontariusze rozdają mieszkańcom informacje o dostępnej pomocy kryzysowej. W czwartek w Washington Field House, od godziny 4-tej do 7-mej wieczorem, działać będzie centrum pomocy dla osób dotkniętych przemocą.
Władze podkreślają, że pomoc jest przeznaczona nie tylko dla bezpośrednich ofiar sobotniej strzelaniny, ale dla wszystkich mieszkańców, których dotknęły skutki przemocy.
Dochodzenie w sprawie strzelaniny trwa. Organizacja Cook County Crime Stoppers wyznaczyła nagrodę w wysokości 10 tysięcy dolarów za informacje prowadzące do aresztowania sprawcy lub sprawców.







