Rada Miasta Naperville przegłosowała stosunkiem głosów 8:0 zakaz sprzedaży naturalnego i syntetycznego kratomu. Decyzja zapadła mimo sprzeciwu części mieszkańców, którzy przekonywali, że naturalny kratom może pomagać między innymi w łagodzeniu bólu.
Nowe przepisy usuwają produkty zawierające kratom ze sklepów w Naperville. Jednocześnie osoby, które ukończyły 18 lat, nadal mogą posiadać i spożywać tę substancję.
Kratom budzi kontrowersje
Kratom pochodzi z liści tropikalnego drzewa rosnącego w Azji Południowo-Wschodniej. Jest sprzedawany między innymi w formie proszku, kapsułek i napojów, często w sklepach z wyrobami tytoniowymi oraz na stacjach benzynowych.
Zwolennicy naturalnych produktów twierdzą, że kratom może pomagać w łagodzeniu bólu. Jedna z mieszkanek Naperville przekonywała podczas posiedzenia rady, że stosuje naturalny kratom właśnie w tym celu i nie powoduje on u niej odurzenia.
Radny Benjamin White stwierdził jednak, że przy podejmowaniu decyzji najważniejsze było dla niego bezpieczeństwo publiczne. Jego zdaniem potrzebne są dodatkowe informacje pozwalające jednoznacznie odróżnić naturalne produkty od ich syntetycznych odpowiedników.
Mieszkańcy mówią o uzależnieniu i zagrożeniach
Największe obawy podczas dyskusji dotyczyły syntetycznych odmian kratomu. Krytycy twierdzą, że niektóre produkty mogą działać podobnie do opioidów i prowadzić do uzależnienia oraz poważnych problemów zdrowotnych.
Jedna z mieszkanek Naperville opowiedziała radnym o swoim uzależnieniu od syntetycznego napoju zawierającego kratom. Jak relacjonowała, produkt był reklamowany w podcaście dotyczącym zdrowia i dobrego samopoczucia jako ziołowy napój energetyczny. Kobieta ostatecznie potrzebowała detoksykacji.
Naperville dołącza tym samym do rosnącej liczby przedmieść Chicago oraz miejsc w Indianie, które zdecydowały się ograniczyć lub zakazać sprzedaży kratomu. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nie zatwierdziła tej substancji do żadnego zastosowania medycznego.
Według danych CDC liczba zgłoszeń dotyczących narażenia na kratom, trafiających do amerykańskich ośrodków kontroli zatruć, wzrosła o 1200 procent w latach 2015–2025.







