11.8 C
Chicago
środa, 28 lutego, 2024

Gajadhur: Będziemy żądać przywrócenia zezwoleń, aby ukraińscy przewoźnicy nie odbierali rynku polskim

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Polska będzie żądała przywrócenia zezwoleń, aby ukraińscy przewoźnicy nie odbierali w nieuczciwy sposób rynku polskim przewoźnikom – podał w poniedziałek minister infrastruktury Alvin Gajadhur w Hrebennem (Lubelskie). Po spotkaniu z ministrem protestujący na granicy przepuścili więcej pojazdów na Ukrainę.

Od 6 listopada, na przejściach z Ukrainą w Dorohusku i Hrebennem (woj. lubelskie) oraz w Korczowej (woj. podkarpackie) trwa protest polskich przewoźników, którzy przepuszczają kilka aut na godzinę.
W poniedziałek popołudniu przewodniczący Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawcy Transportu Waldemar Jaszczur poinformował PAP, że tego dnia protestujący przed granicą przepuścili więcej pojazdów na Ukrainę.
„Puściliśmy 20 cystern jako gest dobrej woli z naszej strony” – powiedział Jaszczur dodając, że o przepuszczenie transportów apelowała policja. Stwierdził, że protestujący nie chcą powodować niebezpiecznych zdarzeń. „Za chwilę kolejny gest z naszej strony: kolejnych osiem cystern pojedzie, za godzinę kolejnych osiem cystern pojedzie” – zapowiedział.
Przewodniczący protestujących wyjaśnił, że niezależnie pod tego „gestu” przewoźnicy nadal będą przepuszczać cztery transporty na godzinę.
„Czekamy teraz na gest drugiej strony” – powiedział Jaszczur i dodał, że ma na myśli stronę ukraińską. „Gestem dobrej woli z ich strony będzie zwolnienie jednego przejścia granicznego z e-kolejki tylko i wyłącznie dla polskich samochodów” – stwierdził.
Deklaracja przepuszczenia większej ilości ciężarówek na Ukrainę padła podczas wcześniejszej konferencji prasowej przewodniczącego protestujących z ministrem Gajadhurem w Hrebennem. „Ministerstwo Infrastruktury od samego początku włączyło się i chce rozwiązać te problemy, które mają przewoźnicy” – stwierdził Gajadhur podczas konferencji.
Minister przypomniał, że w poniedziałek wiceminister Rafał Weber uczestniczy w posiedzeniu Rady ds. Transportu UE w Brukseli. Polska strona zawnioskowała, aby jednym z punktów obrad stała się dyskusja o skutkach obowiązującej od 1 lipca 2022 r. umowa Unia Europejska-Ukraina.
„Czekamy na punkt, który będzie dotyczył tej kwestii. Strona polska wprowadziła go do porządku obrad dzisiejszej rady. W godzinach późno popołudniowych ten punkt ma mieć miejsce” – podał Gajadhur.
Minister zapytany przez media o stanowisko strony polskiej podczas poniedziałkowego posiedzenia w Brukseli podkreślił, że rząd wspiera polskich przewoźników.
„Polska będzie żądała przywrócenia zezwoleń, doprowadzenia do tego stanu, który był wcześniej tak, aby ukraińscy przewoźnicy nie odbierali w nieuczciwy sposób rynku polskim przewoźnikom” – powiedział. „Będziemy chcieli, dążyli do przywrócenia zezwoleń. Do tego stanu, który był wcześniej” – dodał.
Jak przypomniał, od soboty zostały zainicjowane „wzmożone kontrole przewoźników ukraińskich”. „One są bardziej nasilone, bo wcześniej też się odbywały” – wyjaśnił minister. Dodał, że do wspólnych kontroli – oprócz ITD – zostały zaangażowane: Krajowa Administracja Skarbowa, Straż Graniczna i Policja.
„Sprawdzamy wszystkie aspekty związane z wykonywaniem przewozów” – powiedział Gajadhur dodając, że podczas kontroli sprawdzana jest legalność przewozów i posiadanie zezwoleń. Zapowiedział kontynuację „wnikliwych kontroli” stanu technicznego pojazdów, czasu pracy kierowców i wszystkich dokumentów przewozowych.
Gajadhur przytoczył statystyki, z których wynika, że w tym roku ITD sprawdziła ok 15 tys. ciężarówek z Ukrainy i wykryła ok. 9 tys. naruszeń. „Skala naruszeń, które popełniane są przez przewoźników z Ukrainy naprawdę jest duża, dlatego te kontrole będą w dalszym ciągu prowadzone” – podał.
Gajadhur poinformował o przygotowaniu przez Ministerstwo Infrastruktury dwóch projektów nowelizacji ustaw: o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw i ustawy o Inspekcji Transportu Drogowego. Według ministra, mają one „usprawnić pracę” i „zwiększyć możliwości” ITD.
Jak wyjaśnił minister, pierwsza nowelizacja spowoduje, że wojewódzcy inspektorzy transportu drogowego będą bezpośrednio podlegali głównemu inspektorowi transportu drogowego, a nie – tak jak teraz – pod wojewodów. „Po zmianie tych przepisów będzie można skuteczniej zarządzać zasobami ITD. Inspektorzy będą mogli być alokowani w miejsca, w których dzieją się niepożądane zjawiska związane z transportem. Będziemy mogli skuteczniej kontrolować i karać tych, którzy łamią przepisy m.in. przewoźników zagranicznych, bo kontroli przewoźników zagranicznych jest blisko 50 proc.” – powiedział.
Mówiąc o drugim projekcie wskazał, że zmiany były postulowane przez przewoźników. Jak podał, jeszcze w tym tygodniu jego resort zamierza przedłożyć go na posiedzeniu rady ministrów. „ITD stałaby się służbą mundurową tak samo, jak policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy kontrolują 24 godziny na dobę” – powiedział Gajadhur.
„Jeżeli inspekcja będzie służbą mundurową a inspektorzy staną się funkcjonariuszami będą prowadzili kontrole systematyczne, cykliczne, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku” – wyjaśnił minister.
Wyraził nadzieję, że protest przewoźników wkrótce się zakończy. „Rząd robi wszystko, żeby sprawić, żeby ukraińscy przewoźnicy nie konkurowali nielegalnie, nie działali nieuczciwie na polskim rynku” – powiedział Gajadhur.
Minister odniósł się także do decyzji Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, która w poniedziałek poinformowała, że rozpoczęła odprawy pustych ciężarówek wyjeżdżających do Polski przez przejście graniczne Uhrynów-Dołhobyczów. Zdaniem Kijowa w perspektywie pozwoli to odblokować wszystkie punkty na wspólnej granicy.
„Propozycje były, że polscy przewoźnicy będą mogli na pusto przejeżdżać przez to przejście graniczne bez tzw. e-kolejki. Strona ukraińska zdecydowała inaczej” – skomentował Gajadhur.
„Kolejka jest dla wszystkich i nadal polscy przewoźnicy stoją w tej kolejce” – powiedział Jaszczur podczas konferencji i krytycznie odniósł się do tego rozwiązania. Jego zdaniem, strona ukraińska powinna pozwolić polskim ciężarówkom na powrót do kraju bez konieczności czekania w e-kolejce.
Mówiąc o sytuacji polskich przewoźników Jaszczur wyjaśnił, że po liberalizacji zasad wjazdu przewoźników z Ukrainy do UE „połowa polskich firm przestała natychmiast jeździć”. „50 proc. mojej floty przestało jeździć, dlatego że wjechali do nas ukraińscy przewoźnicy zabierając naszą pracę, zaniżając cenę, nie byliśmy w stanie z nimi konkurować” – stwierdził.
Podziękował ministrowi Gajadhurowi za wsparcie przewoźników i kontrole, dzięki którym – wyraził nadzieję – zostanie upubliczniona „skala nieprawidłowości”.
Przed konferencją minister spotkał się ze służbami, które prowadzą kontrole. Natomiast po spotkaniu z mediami udał się na miejsce pikiety, gdzie zobaczył warunki, w jakich przebywają protestujący i spotkał się z przewoźnikami.
„Ten tydzień będzie kluczowy dla nas, na rozwiązanie naszych problemów” – zaznaczył podczas spotkania Jaszczur i zastrzegł, że przedsiębiorcy muszą wracać do własnych firm.
W poniedziałek policja poinformowała, że kolejka tirów do przejścia w Dorohusku ma 16 km, stoi w niej 520 pojazdów, a czas oczekiwania na przekroczenie granicy to 126 godzin, czyli ponad 5 dni. Natomiast w 70-kilometrowej kolejce do przejścia w Hrebennem stoi 870 ciężarówek, a czas oczekiwania to 250 godzin, tj. ok. 10 dni.
Przewoźnicy domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego; zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.(PAP)

Autor: Piotr Nowak

 

pin/ drag/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520