Ekspert: Tweet ambasadora USA w Polsce to przykład wymuszania lojalności” i „publiczny pokaz dominacji”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Wpis ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym to przykład „wymuszania lojalności” i „publiczny pokaz dominacji”, a nie konstruktywna dyplomacja – przekazał PAP ekspert ds. dyplomacji cyfrowej na Uniwersytecie Oksfordzkim Corneliu Bjola.

W czwartek ambasador Rose oświadczył na platformie X: „Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem (Donaldem) Tuskiem i jego rządem”.

Kilka dni wcześniej marszałek Czarzasty zadeklarował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Trumpowi, bo – jak ocenił – amerykański przywódca na nią nie zasługuje.

Zdaniem Bjoli tego rodzaju komunikacja ze strony ambasadora Rose’a ma na celu z jednej strony zademonstrowanie własnej lojalności wobec rządu USA, a z drugiej – ostrzeżenie tych, którzy nie zgadzają się z Waszyngtonem, że ma to swoją cenę.

Ekspert podkreślił, że dyplomacja cyfrowa jest rzeczywistym narzędziem używanym we współczesnej dyplomacji. Na szeroką skalę stosuje ją prezydent USA Donald Trump. Ma ona wiele zalet: zwiększa przejrzystość, przyspiesza komunikację i umożliwia przywódcom przemawianie bezpośrednio do zagranicznej opinii publicznej.

„Jednak ma ona zarówno konstruktywne, jak i głęboko problematyczne zastosowania” – zaznaczył Bjola. Jego zdaniem tweet Rose’a jest przykładem sygnalizowania o charakterze „wymuszania lojalności”.

„Głównym celem tego rodzaju aktywności w serwisach społecznościowych nie jest rozwój relacji dwustronnych ani rozwiązywanie różnic zdań poprzez dialog. Służy ona raczej po części konsolidowaniu lojalności na użytek wewnętrznej sceny politycznej w USA, demonstrowaniu twardej postawy i zgodności z linią administracji wobec odbiorców w kraju, a po części dyscyplinowaniu lub uciszaniu partnerów, którzy stawiają opór lub formułują krytykę” – ocenił ekspert.

„Reakcja polskiego marszałka prawdopodobnie odzwierciedlała świadomość, że nie była to prowadzona w dobrej wierze wymiana dyplomatyczna, lecz pokaz dominacji. To szersze zjawisko: platformy cyfrowe zacierają różnicę między krajową komunikacją polityczną a międzynarodową dyplomacją, często ze szkodą dla tej drugiej” – dodał.

Bjola zaznaczył, że choć dyplomacja cyfrowa posiada pewne zalety, jej stosowanie wiąże się też z ryzykiem eskalacji, jeśli przekaz prowadzony jest w sposób impulsywny. Może też prowadzić do ograniczenia przestrzeni na dyplomację zakulisową, gdzie możliwy jest kompromis, a także do personalizowania relacji międzypaństwowych, co szkodzi ich stabilności.

„Korzyści, takie jak szybkość, zasięg i bezpośredniość, są rzeczywiste, ale są konstruktywne tylko pod warunkiem, że są wpisane w szersze ramy strategiczne i instytucjonalne, a nie wtedy, gdy je zastępują” – ocenił.

Według eksperta Trump był jednym z pierwszych przywódców, którzy zaczęli używać serwisów społecznościowych jako narzędzia komunikacji politycznej i dyplomatycznej. Zaznaczył, że nie jest on pionierem, ponieważ eksperymentowali z tym już wcześniej inni politycy. Jego podejście – dodał – wyróżnia nie tyle innowacja, co skala, bezpośredniość i konfrontacyjny ton.

Bjola przypomniał w tym kontekście o wpisach Trumpa z lat 2017-2018 w odniesieniu do przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, które mogły posuwać naprzód kontakty dyplomatyczne między obu krajami skuteczniej niż same formalne komunikaty rządowe. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane