Rada Szkolna Okręgu 130 wysłuchała we wtorek wieczorem skarg dotyczących warunków sanitarnych w szkołach. Rodzice, uczniowie, nauczyciele i członkowie lokalnej społeczności mówili między innymi o brudnych toaletach i podłogach, pleśni, insektach, gryzoniach oraz innych problemach z utrzymaniem budynków w czystości.
Problemy pojawiły się po zmianie firmy sprzątającej. W okresie letnim okręg zwolnił ponad 30 osób odpowiedzialnych wcześniej za sprzątanie i podpisał umowę z nowym dostawcą usług.
Uczniowie i nauczyciele skarżą się na warunki
Podczas około 30-minutowej sesji publicznych wystąpień uczestnicy posiedzenia przedstawiali przykłady zaniedbań. Jedna z mieszkanek mówiła o pleśni w szatniach, brudnych podłogach, zaniedbanych łazienkach oraz obecności gryzoni i owadów.
Podobne problemy opisywała uczennica siódmej klasy Melody Velasquez. Jak relacjonowała, rozlane podczas lunchu mleko może pozostawać na podłodze do następnego dnia. Uczniowie i nauczyciele apelowali do rady o jak najszybsze rozwiązanie problemu.
Przedstawiciele nauczycieli wezwali również radę do rozważenia przywrócenia wcześniejszego personelu sprzątającego. Przewodnicząca związku zawodowego nauczycieli z Blue Island podkreślała, że obecne warunki mogą wpływać zarówno na pracę pedagogów, jak i bezpieczeństwo oraz komfort uczniów.
Okręg chce kontynuować współpracę z nową firmą
Przewodnicząca rady Nicole Martinez przyznała, że rozumie frustrację rodziców, nauczycieli i mieszkańców. Wyjaśniła, że problemy z poprzednim dostawcą usług doprowadziły do decyzji o zmianie firmy.
Według Martinez obecne opóźnienia wynikają między innymi z konieczności przeprowadzenia kontroli przeszłości pracowników nowego wykonawcy. Okręg zamierza jednak nadal współpracować z firmą HES Facilities Management i zapewnić odpowiednią liczbę pracowników sprzątających.
Członkowie rady przyznali, że są rozczarowani stanem szkolnych budynków. Jednocześnie zapowiedzieli, że będą monitorować sytuację i egzekwować od nowego wykonawcy właściwy standard usług.






