Rafał Majka, który w swoim ostatnim starcie w Tour de Pologne zajął ósme miejsce, cieszył się w Wieliczce ze zwycięstwa kolegi z drużyny UAE Team Emirates Amerykanina Brandona McNulty’ego. Kolarzowi spod Krakowa pozostało jeszcze kilka wyścigów w karierze.
– To był piękny wyścig i cieszę się, że mogliśmy wygrać go jako drużyna. Od dwóch lat wiedziałem, że ten sezon będzie moim ostatnim. Chciałem zakończyć karierę na szczycie, będąc w świetnej formie – powiedział na mecie Majka.
McNulty odniósł w Wieliczce podwójny sukces – wygrał wyścig i ostatni etap, jazdę indywidualną na czas, w której jest specjalistą.
– Przyjechałem do Polski skupiając się na ostatnim etapie, ale później wiedziałem, że mam tylko jedno zadanie: pokonać Langellottiego i utrzymać przewagę nad Tiberim. Zwycięstwo na etapie to wisienka na torcie. Czasówka była krótka i zaczynała się najtrudniejszym podjazdem. Trzeba było wystartować mocno, a później utrzymać tempo – ocenił pierwszy amerykański triumfator Tour de Pologne.
Na podium stanął też Patryk Stosz z reprezentacji, zwycięzca klasyfikacji aktywnych.
– Wygrałem ją po raz trzeci. Zrobiłem to, co miałem zrobić, czyli zdobyłem koszulkę, więc wyścig oceniam na plus. Było bardzo ciężko w tym roku, trasa wymagająca, a rywale nie odpuszczali, ale dałem radę – skomentował Stosz.(PAP)
af/ pp/