Noc z soboty na niedzielę (9 na 10 sierpnia) upłynęła w Wielkim Jabłku pod znakiem przemocy z użyciem broni palnej. W czterech niepowiązanych ze sobą strzelaninach rannych zostało co najmniej siedem osób, z czego dwie zmarły.
Pierwszy z ataków miał miejsce na Brooklynie w dzielnicy Sunset Park, tuż po godz. 9:00 wieczorem czasu lokalnego. 45-letni mężczyzna został postrzelony w plecy w rejonie 57. Ulicy i 4. Alei. Poszkodowany zmarł wskutek odniesionych obrażeń.
Do kolejnego incydentu doszło na Bronksie, przy 1932 Crotona Parkway w West Farms, krótko po północy. Postrzelone zostały trzy osoby: 22-letnia i 32-letnia kobieta, które w stanie krytycznym trafiły do szpitala, oraz 37-letni mężczyzna, który o własnych siłach dotarł do placówki medycznej.
Do następnej strzelaniny doszło około godz. 1:26 w niedzielę przy 603 Bushwick Avenue na Brooklynie. 35-letnia kobieta została trafiona w klatkę piersiową i ramię, a mężczyzna w wieku około 20 lat – dwukrotnie w ramię. Według źródeł cytowanych przez media, napastnik miał czekać po drugiej stronie drzwi i otworzyć ogień, gdy ofiary wyszły na zewnątrz.
Ostatni z opisanych ataków miał miejsce tuż przed godz. 2:30 w Cypress Hills na Brooklynie. 23-letni mężczyzna został postrzelony w ramię w pobliżu 24 Pine Street i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
NYPD przekazało, że w związku z żadnym z opisywanych wyżej incydentów nie dokonano jeszcze aresztowań.
Red. JŁ