Po kilku godzinach specjalistycznych działań z Jeziora Michigan wydobyto 38-stopowy jacht motorowy, który zatonął podczas weekendu z okazji Dnia Niepodległości. Operacja odbyła się w pobliżu przystani przy 31. ulicy w Chicago i wymagała udziału nurków oraz wykorzystania specjalnych poduszek powietrznych.
Skomplikowana akcja ratunkowa na Jeziorze Michigan
W środę rano firma TowBoatUS Lake Michigan rozpoczęła wydobywanie zatopionej jednostki. W operacji uczestniczyła pięcioosobowa załoga, która zamocowała do wraku duże poduszki powietrzne. Dzięki nim łódź została uniesiona na powierzchnię, a następnie odholowana na odległość ponad 10 mil do stoczni Crowley’s Yacht Yard.
Właściciel firmy, Richard Lenardson, wyjaśnił, że takie operacje wymagają bardzo precyzyjnego działania, ponieważ uszkodzonego kadłuba nie można było po prostu uszczelnić i wypompować z niego wody. Dodatkowym wyzwaniem było zapewnienie bezpieczeństwa nurkom pracującym pod powierzchnią jeziora.
Łódź zatonęła podczas burz
Do wypadku doszło w niedzielę, 5 lipca, około ćwierć mili od brzegu, na głębokości około 30 stóp. Według informacji przekazanych przez United States Coast Guard, przyczyną zdarzenia były trudne warunki pogodowe i ograniczona widoczność.
Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Wszystkie zostały bezpiecznie uratowane przez przypadkowego żeglarza, który znajdował się w pobliżu.
Lenardson zwraca uwagę, że pogoda na Jeziorze Michigan może zmieniać się bardzo szybko, a okolice Chicago należą do najtrudniejszych akwenów dla żeglarzy ze względu na liczne podwodne konstrukcje, falochrony i betonowe przeszkody ukryte pod powierzchnią wody.
Jacht prawdopodobnie zostanie uznany za szkodę całkowitą
Po zakończeniu akcji wydobywczej jednostka trafiła do stoczni, gdzie zostanie poddana oględzinom przez przedstawicieli firmy ubezpieczeniowej. Ze względu na rozległe uszkodzenia spowodowane długotrwałym zanurzeniem w wodzie specjaliści oceniają, że naprawa jachtu może okazać się nieopłacalna, a jednostka zostanie uznana za całkowicie zniszczoną.
