Różowy dla dziewczynek, niebieski dla chłopców? Kalifornijscy Demokraci chcą z tym skończyć. Nowa ustawa wprowadzi do sklepów działy „neutralne płciowo”

Popularne

Kalifornia może niedługo zmusić duże sieci handlowe do wystawiania swoich produktów, przeznaczonych dla dzieci, „w sposób neutralny płciowo”. Stanowa legislatura uchwaliła w środę ustawę, która ma usunąć „krzywdzące” schematy marketingowe – jak np. kolor niebieski dla chłopców i różowy dla dziewczynek – wykorzystywane w produktach, takich jak zabawki, szczoteczki do zębów, etc.

Ustawa – wchodząc w życie – nie zabraniałaby domom towarowym na tworzenie działów dla chłopców i dla dziewczynek. Oprócz tych dwóch, musiałby jednak istnieć jeszcze jeden – „neutralny płciowo”. Taki, który posiadałby produkty, które nie mają wskazań, dot. płci – nawet, jeśli wcześniej były dedykowane albo chłopcom, albo dziewczynkom.

Ustawa miałaby zastosowanie tylko w tych sklepach, które zatrudniają 500 lub więcej pracowników. Większość sklepów byłaby więc zwolniona z takich przepisów. Nie dotyczyłoby to również ubrań, tylko zabawek i „artykułów pielęgnacyjnych dla dzieci”, w tym produktów higienicznych.

Senat stanowy przyjął ustawę w środę, odsyłając ją z powrotem do Zgromadzenia w celu głosowania proceduralnego, zanim trafi ona na biurko gubernatora, Gavina Newsoma.

Evan Low, demokrata z Campbell, powiedział, że ustawa była zainspirowana 10-letnią dziewczynką o imieniu Britten, której matka pracuje w jego biurze ustawodawczym. „Britten zapytała mamę podczas zakupów, dlaczego niektóre rzeczy w sklepie są dla niej „zakazane”, ponieważ jest dziewczyną, ale byłyby dostępne, gdyby była chłopcem” – powiedział Low. „Na szczęście moi koledzy rozpoznali czyste intencje tej ustawy i potrzebę, aby dzieci były dziećmi”.

Formalna opozycja wyszła od wielu konserwatywnych grup. Senator stanu Melissa Melendez, republikanka z Lake Elsinore, głosowała przeciwko ustawie, mówiąc, że „poleca, abyśmy pozwolili rodzicom być rodzicami”.

„W przeciwieństwie do autora, mam dzieci, a dokładnie pięcioro, i mogę powiedzieć, że jest to [obecna sytuacja] bardzo wygodne dla rodziców” – powiedziała. „Nie sądzę, aby rodzice potrzebowali rządu, żeby wkroczył i powiedział im, jak powinni robić zakupy dla swoich dzieci”.

Red. JŁ

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane