70-letni prawnik, David Thomas Gilchrist z Grand Prairie w Teksasie, został oskarżony w sądzie federalnym o stworzenie piramidy finansowej Ponziego, w ramach której miał wyłudzić 1,45 mln dolarów od około 20 osób. Podejrzany miał stosować przy tym najróżniejsze metody – od fałszowania dokumentów po zastraszanie świadków. Za niektóre z zarzucanych mu czynów grozi do 20 lat więzienia.
Zgodnie z aktem oskarżenia, proceder trwał od kwietnia 2023 roku do stycznia 2026 roku. Gilchrist miał przekonywać klientów do inwestowania pieniędzy w transakcje związane z podatkami od nieruchomości. Zamiast inwestować środki zgodnie z obietnicami, miał wykorzystywać je do celów osobistych oraz spłacać wcześniejszych klientów pieniędzmi pozyskanymi od nowych inwestorów. Na poczet symulowania zwrotów inwestycji wydał około połowy pozyskanych wcześniej środków, czyli blisko 800 tys. z ponad 1,45 mln dolarów.
Kiedy coraz więcej klientów zaczęło domagać się zwrotu pieniędzy, Gilchrist ratował się najróżniejszymi wymówkami, w tym… trwającym huraganem. Oszukiwał także urzędy, w tym m.in. Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), której przedstawiał podrobione akty notarialne i składał fałszywe zeznania.
Prokuratura zarzuca mu także zastraszanie świadka. Gilchrist miał udać się do domu jednej z ofiar i powiedzieć jej mężowi, że poszukuje go Federalne Biuro Śledcze (FBI), a następnie zasugerować, że powinien wyjechać na kilkuletnie „wakacje” do Meksyku.
Mężczyzna odpowie za oszustwo telekomunikacyjne, kwalifikowaną kradzież tożsamości oraz zastraszanie świadka. Za pierwsze i ostatnie przestępstwo z tych trzech grozi do 20 lat więzienia – za każdy z czynów. Poza sprawą karną przeciwko Gilchristowi prowadzone jest także postępowanie cywilne na wniosek SEC.
Red. JŁ