W swoim orędziu do narodu na temat wojny z Iranem prezydent USA Donald Trump powtarzał wyświechtane frazesy, nie przedstawił jasnej strategii i próbował stworzyć wrażenie zwycięstwa – oceniają w czwartek niemieckie media.
Relacjonując orędzie Trumpa portal tygodnika „Der Spiegel” twierdzi, że prezydent USA próbował zaklinać zwycięstwo i „wyjaśnić Amerykanom wojnę z Iranem”. Mimo to „nie padło nic więcej niż wyświechtane frazesy”.
„Oczekujący wglądu w cele tej wojny i to, co będzie dalej, musieli być rozczarowani” – uważa portal.
Według „Spiegla” Trump „próbował stworzyć wrażenie zwycięstwa, używając superlatywów i obietnic”. Jednak „nie powiedział nic nowego, nie ogłosił przełomu i nie przedstawił jasnej strategii”.
„Nawet groźba «zbombardowania Iranu do epoki kamienia» nie była nowa — można ją było już wcześniej przeczytać w jego mediach społecznościowych” – dodaje portal.
„Der Spiegel” twierdzi, że prezydent USA zdecydował się wygłosić orędzie, by „uspokoić Amerykanów, którzy stają się coraz bardziej niespokojni z powodu wysokich cen paliwa”. Ocenia, że „prawdopodobnie mu się to nie udało”.
Odnotowuje też, że w orędziu nie było słowa o „wolności” dla narodu irańskiego, o której prezydent mówił jeszcze miesiąc temu.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zauważa, że wystąpienie przywódcy USA było „stosunkowo krótkie, a przede wszystkim zawierające niewiele nowych informacji”. Podkreśla, że w orędziu nie została wyrażona chęć przejęcia irańskiej ropy, o czym Trump wspominał wcześniej.
Dziennik odnotowuje, że na kilka godzin przed orędziem stacja CNN opublikowała sondaż, zgodnie z którym tylko jedna trzecia Amerykanów wyraża przekonanie, że prezydent USA ma plan dla Bliskiego Wschodu.
„Sueddeutsche Zeitung” relacjonuje natomiast, że przemówienie Trumpa było „oczekiwane z dużym napięciem”.
„Czy prezydent USA ogłosi zwycięski koniec? A może zawieszenie broni w celu negocjacji? A może wyjaśni, jakie cele zamierza osiągnąć środkami militarnymi i jaką rolę odegrają w tym wojska lądowe? Trump przemawiał w środę wieczorem zaledwie 19 minut i nie zrobił żadnej z tych rzeczy. Po miesiącu wojny w zasadzie powtórzył to, co mówił już w ostatnich dniach i tygodniach” – pisze „SZ”.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)