28-letni mieszkaniec Florydy został aresztowany przez funkcjonariuszy stanowej Komisji ds. Ryb i Dzikiej Przyrody (FWC) pod zarzutem nielegalnego schwytania i zabicia aligatora. Mężczyzna przyznał się do „pobicia” zwierzęcia kijem golfowym, gdy nie mógł wyjąć z jego pyska przynęty wędkarskiej.
Do zdarzenia doszło 12 lipca na wodach w okolicy jeziora Apopka w powiecie Lake na Florydzie. FWC rozpoczęła dochodzenie kilka dni wcześniej, 3 lipca, po otrzymaniu zgłoszenia od lokalnego biura szeryfa o możliwym schwytaniu aligatora bez wymaganego pozwolenia.
Sąsiedzi poinformowali śledczych, że 28-letni Hunter Crumbo powiedział jednemu z mieszkańców, iż jego „dziecko złapało aligatora i nie mogło wyjąć przynęty, więc go poturbował”. Początkowo Crumbo miał planować zjeść zwierzę, ale zrezygnował z tego pomysłu, gdyż zwłoki gada zbyt długo leżały na słońcu.
Funkcjonariusze odnaleźli rozczłonkowanego aligatora na terenie posesji jednej z sąsiadek 28-latka. Kobieta wyjawiła policjantom, że Crumbo złapał i zabił zwierzę, a następnie przyniósł je na jej posesję, gdzie inny mężczyzna oprawił aligatora.
16 lipca 28-latek przyznał się do schwytania i pobicia aligatora kijem golfowym. Po zatrzymaniu usłyszał zarzut nielegalnego schwytania i posiadania aligatora bez odpowiedniego zezwolenia.
Red. JŁ