Barcelona, której piłkarzami są Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, pokonała u siebie Real Madryt 2:0 i zapewniła sobie 29. w historii tytuł mistrza Hiszpanii. Bramki zdobyli w pierwszej połowie Marcus Rashford i Ferran Torres.
Trzy kolejki przed końcem sezonu Barcelona zgromadziła 91 punktów, a wicelider Real – 77. Nie ma już zatem scenariusza, który umożliwiłby „Królewskim” wywalczenie tytułu.
Stołeczny klub potrzebował zwycięstwa w niedzielę, aby przedłużyć swoje szanse. Tymczasem przegrywał już od dziewiątej minuty, gdy pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Rashford. W 18. Torres wykończył podanie Daniego Olmo.
Lewandowski mecz zaczął jako rezerwowy. Na boisko wszedł w 77. minucie, zmieniając Torresa. Szczęsny tradycyjnie w tym sezonie spotkanie obejrzał z ławki.
Kilka godzin przed meczem Barcelona poinformowała o śmierci ojca trenera Hansiego Flicka. Ubrany w czarny sweter 61-latek poprowadził jednak zespół w El Clasico. Piłkarze obu drużyn grali z czarnymi opaskami, a spotkanie poprzedził moment ciszy.
– Nigdy nie zapomnę tego dnia. Zaczął się dla mnie smutno, od śmierci ojca, ale ci chłopcy są niesamowici. Zapewnić sobie mistrzostwo po wygranej z Realem to coś wspaniałego – przyznał niemiecki szkoleniowiec w krótkiej rozmowie na murawie z reporterem La Liga.
Po ostatnim gwizdku rozpoczęła się feta na stadionie. To drugie z rzędu i trzecie w ostatnich czterech latach mistrzostwo Barcelony.
Rekordzistą pod względem liczby ligowych triumfów w Hiszpanii pozostaje Real Madryt – 36. (PAP)
wkp/ bia/