Kurator z powiatu Parker w Teksasie został zatrzymany i aresztowany pod zarzutem nadużycia władzy. 53-latek miał wywierać wpływ na kobietę pozostającą pod jego nadzorem, aby zgodziła się na kontakty seksualne z nim.
Zgodnie z dokumentami sądowymi 53-letni Andy Dillard miał wysyłać ofierze – swojej podopiecznej – wulgarne wiadomości, zdjęcia oraz nagrania wideo o charakterze seksualnym. Kobieta zgłosiła nadużycia 11 stycznia. Zaraz potem sprawą zajęli się Strażnicy Teksasu.
Ofiara twierdziła, że bała się ignorować wiadomości, ponieważ Dillard miał władzę opiniować jej zwolnienie warunkowe, a tym samym sprawić, że musiałaby wrócić do więzienia. Kobieta podkreśliła w swoich zeznaniach, że pomiędzy nią a 53-latkiemnie doszło do kontaktu seksualnego, mimo że Dillard wielokrotnie próbował umawiać się z nią na spotkania.
W toku śledztwa Strażnicy Teksasu potwierdzili, że numer telefonu, z którego wysyłano wiadomości, był zarejestrowany na 53-letniego kuratora.
Dillard usłyszał dwa zarzuty nadużycia władzy, które w Teksasie stanowią wykroczenie klasy A. Grozi mu do roku więzienia za każdy z zarzutów.
Red. JŁ