48-letni David Charette Jr z Pine Manor na Florydzie został aresztowany pod zarzutem znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Według śledczych mężczyzna miał zabijać kocięta swojej nastoletniej córki w ramach „kary”, gdy ta coś przeskrobała.
Do jednego z brutalnych zdarzeń miało dojść około dwóch miesięcy temu. Charette miał udusić wówczas miesięczne kocię ścierką nasączoną wybielaczem. Innym razem miał zabić również trzymiesięcznego kota, wykorzystując suszarkę do włosów. Zwłoki miał następnie zakopać w ogrodzie. Śledczym udało się odnaleźć jedno z ciał.
Interwencja służb dotyczyła dwumiesięcznej kotki o imieniu Luna. Policja została wezwana w związku z podejrzeniem, że mężczyzna próbował ją utopić oraz bił zwierzę. Na nagraniu z kamery nasobnej funkcjonariusza widać Charette tłumaczącego, że musi wykąpać kotkę, bo „ubrudziła się w klatce”. Zapewniał, że zwierzę jest „w idealnym stanie”.
Luna przeżyła i została przewieziona do szpitala weterynaryjnego.
W rozmowie ze śledczymi córka mężczyzny ujawniła, że ojciec zabija małe kotki, „gdy jest na nią zły”.
Szeryf powiatu Lee Carmine Marceno określił zachowanie 48-latka jako „obrzydliwe”.
Charette postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Red. JŁ