Kryzys mieszkaniowy, migranci… Holendrzy mają dość politycznych „miernot”. Coraz bardziej zyskuje prawicowa Partia na rzecz Wolności

Popularne

Większość Holendrów traci zaufanie do polityki – wynika z poniedziałkowego raportu Holenderskiego Biura Analiz Społeczno-Kulturowych (SCP), opublikowanego na półtora tygodnia przed wyborami parlamentarnymi. Sondaże wskazują na spadek poparcia dla PVV Geerta Wildersa i silną fragmentację sceny politycznej.

Organizacje prawnicze i medialne ostrzegają, że zagrożone są zasady państwa prawa i wolność prasy.

Ponad połowa Holendrów odczuwa frustrację i brak zaufania do polityki – zaalarmowało SCP. 59 proc. badanych uważa, że kraj zmierza w złym kierunku, a 60 proc. wystawia politykom ocenę niedostateczną. Najczęściej wskazywanymi problemami są kryzys mieszkaniowy, brak skutecznych rozwiązań w polityce migracyjnej oraz narastająca polaryzacja w społeczeństwie.

„Ludzie mają wrażenie, że rząd może rozwiązać problemy, ale tego nie robi albo robi to źle” – podkreśliła badaczka SCP Josje den Ridder. Część respondentów wskazuje również na rozczarowanie postawą rządu wobec wojny w Strefie Gazy. Według instytutu zaufanie do polityki utrzymuje się na najniższym poziomie od 2021 r., a część obywateli deklaruje, że zrezygnuje z udziału w wyborach.

W sondażach prowadzi skrajnie prawicowa Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa, choć jej przewaga maleje. W badaniu Verian PVV może liczyć na 31 mandatów, lewicowy sojusz Zielonej Lewicy i Partii Pracy (GroenLinks–PvdA) – na 25, zaś Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) – na 23. Według badania Ipsos-I&O PVV może spodziewać się 28 mandatów, CDA – 24, a GroenLinks–PvdA – 21. Socjalliberalni Demokraci 66 (D66) uzyskują, według tych przewidywań, do 17 mandatów, a prawicowo-populistyczna Właściwa Odpowiedź 2021 (JA21) utrzymuje 11 miejsc w parlamencie. Z kolei w badaniu Maurice’a de Honda PVV ma 28 mandatów, GroenLinks–PvdA – 24, a CDA – 24. Konserwatywno-liberalna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), z której aż czterokrotnie stanowisko premiera obejmował Mark Rutte (aktualny sekretarz generalny NATO), zalicza od dłuższego czasu spadek we wszystkich sondażach – nawet do 14 mandatów.

Oprócz niskiego zaufania wyborców, także eksperci oceniają kampanię krytycznie. Holenderska Naczelna Rada Adwokacka (NOvA) uznała, że tylko trzy ugrupowania – GroenLinks–PvdA, Partia na rzecz Zwierząt (PvdD) i paneuropejska Volt – mieszczą się w pełni w granicach państwa prawa. Najgorzej wypadły PVV i skrajnie prawicowa Forum na rzecz Demokracji (FvD), których programy – według analityków – zawierają postulaty sprzeczne z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Podobne wnioski przedstawiła organizacja Free Press Unlimited, która ostrzegła w „Politycznym Mierniku Wolności Prasy 2025”, że wolność mediów w Holandii nie jest oczywistością. Najwyżej oceniono Volt, D66 i PvdD, aktywnie wspierające bezpieczeństwo dziennikarzy i przejrzystość władzy. PVV zajęła ostatnie miejsce – zarówno pod względem programowym, jak też w związku z aktywnością podczas głosowań w parlamencie, dotyczących prasy.

Publicyści dzienników „NRC” i „de Volkskrant” podkreślają, że żadna z partii nie zbliża się do samodzielnej większości (76 mandatów), a większość ugrupowań wyklucza współpracę z PVV. Po wyborach możliwy jest więc długotrwały impas i powstanie rządu mniejszościowego, jak również złożonego nawet z ośmiu partii.

29 października głos może oddać ponad 13 mln obywateli. Będą oni wybierać 150 przedstawicieli do Drugiej Izby Parlamentu, kandydujących z 27 list wyborczych. Oficjalnie nie istnieje próg wyborczy, ale lista wyborcza musi uzyskać około 0,67 punktu procentowego, aby zagwarantować sobie jeden mandat. Obecnie w parlamencie zasiada 15 frakcji politycznych; sondaże nie przewidują zmniejszenia tej liczby.

Tegoroczne wybory będą rekordowe także pod względem głosowania za granicą. Według danych gminy Haga zarejestrowało się 135 tys. obywateli mieszkających poza krajem, czyli o 20 proc. więcej niż w 2023 r. Najwięcej z nich mieszka w Niemczech, Belgii oraz Francji. Oprócz „europejskiej” części Królestwa Niderlandów, głosować będą także mieszkańcy karaibskich wysp Bonaire, Saba i Sint Eustatius.

Z Hagi Patryk Kulpok (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane