Chicago kończy wakacje wyjątkowo tragicznym bilansem. Od piątku do niedzieli wieczorem w różnych częściach miasta postrzelono co najmniej 41 osób. Trzy z nich zginęły. Największa masowa strzelanina tego lata wydarzyła się w sobotni wieczór w Washington Park.
15 osób postrzelonych w Washington Park
W Washington Park odbywało się spotkanie byłych mieszkańców osiedla Robert Taylor Homes. Pod koniec wydarzenia doszło do strzelaniny. 15 osób zostało rannych, a jedna zmarła.
Ofiarą śmiertelną był 35-letni Rontonio Guterz. Według przedstawicieli organizacji społecznych większość pozostałych poszkodowanych stanowiły osoby postronne.
Działacze podkreślają, że tak poważne akty przemocy nie mogą być traktowane jako codzienność. Obawiają się również o stan psychiczny młodych ludzi, którzy byli świadkami strzelaniny.
Kolejna strzelanina w Douglass Park
Tego samego dnia, niedaleko Washington Park, doszło do kolejnego aktu przemocy. W Douglass Park jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne.
Organizacje społeczne oferują pomoc osobom poszkodowanym oraz ich rodzinom. Specjaliści zwracają szczególną uwagę na potrzebę wsparcia psychologicznego dla młodych świadków przemocy.
Policja w Chicago nadal prowadzi dochodzenia w sprawie strzelanin. Na razie nie dokonano żadnych aresztowań. Organizacja Crimestoppers oferuje nagrodę za informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców.
Pomoc dla ofiar strzelanin
Organizacja Acclivus zapowiedziała specjalne spotkanie dla ofiar przemocy i ich rodzin. Odbędzie się ono we wtorek w siedzibie organizacji w rejonie 54th Street i Wentworth. Pomoc będzie dostępna od godziny 14 do 18.
Działacze podkreślają, że mieszkańcy potrzebują nie tylko reakcji policji, ale również długoterminowego wsparcia dla osób dotkniętych przemocą oraz działań zapobiegających kolejnym strzelaninom.







