W powiecie Cook potwierdzono cztery przypadki zakażenia wirusem Zachodniego Nilu u ludzi. Wszystkie dotyczą osób dorosłych. Eksperci przypominają, że o tej porze roku ryzyko zakażenia rośnie, ponieważ wirus jest przenoszony przez komary.
Większość zakażonych nie ma objawów
Specjaliści podkreślają, że około 80 procent osób zakażonych wirusem Zachodniego Nilu nie odczuwa żadnych objawów. U części osób mogą jednak pojawić się dolegliwości od trzech do 15 dni po zakażeniu.
Najczęstsze łagodne objawy to gorączka, ból głowy, wysypka oraz bóle mięśni i całego ciała.
Znacznie poważniejsze są tak zwane objawy neuroinwazyjne, które pojawiają się, gdy wirus zaatakuje układ nerwowy, w tym mózg lub rdzeń kręgowy.
Poważne objawy wymagają uwagi
Do objawów ciężkiego zakażenia należą między innymi wysoka gorączka, sztywność karku, splątanie i osłabienie mięśni. Wirus może również doprowadzić do zapalenia mózgu, trwałego uszkodzenia układu nerwowego, a w najcięższych przypadkach do śmierci.
Służby zdrowia przypominają, że najlepszą ochroną przed wirusem jest ograniczanie kontaktu z komarami. Warto stosować repelenty, nosić odzież zakrywającą skórę i usuwać stojącą wodę, w której mogą rozmnażać się komary.
Kolejne przypadki w Illinois i Indianie
Pierwszy w tym sezonie przypadek wirusa Zachodniego Nilu u człowieka w Illinois odnotowano wcześniej w powiecie Piatt, w rejonie Springfield. Kolejne zakażenie wykryto również w powiecie Allen w Indianie.
Służby zdrowia apelują, aby mieszkańcy zwracali uwagę na objawy, szczególnie w przypadku wystąpienia wysokiej gorączki, silnego bólu głowy, sztywności karku czy zaburzeń świadomości.







