Jest przełom w śledztwie Magdaleny Żuk

Jest przełom w śledztwie Magdaleny Żuk

Jest przełom w śledztwie Magdaleny Żuk 18.09.19 Magdalena Żuk, atrakcyjna, długowłosa blondynka o niebieskich oczach, wyjechała na wypoczynek nad Morze Czerwone do Egiptu. Zmarła w tajemniczych okolicznościach po kilku dniach pobytu.

 

Z najnowszych informacji wynika, że śledczy badają wątek depresji, z którą zmagała się ofiara. Nic nie wskazuje na to, by kobieta była zgwałcona. Wiadomo jednak, że eksperci znaleźli w ciele dziewczyny ślady silnych leków. Dziś blisko 2 lata po śmieci rodzina ma żal do prokuratury, że wciąż nic nie wiadomo. Obrażenia Magdaleny Żuk wskazują, że sama nie wyskoczyła z okna, lecz jej ciało mogło zostać wyrzucone – podał Polsat News.

 

W organizmie Magdy Żuk znaleziono ślady popularnego w Afryce narkotyku – khat. To środek uzyskiwany z rośliny czuwaliczka jadalna. Działa podobnie do amfetaminy – podały zagraniczne media. Własnie mijają 2 lata od śmierci Magdaleny Żuk. W rozmowie z dziennikarzami rodzice Magdy wyznają, że mają wielki żal do prokuratury, która, ich zdaniem, niewiele zrobiła w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci ich córki. Matka Magdaleny Żuk jest przekonana, że jej córka była pod wpływem narkotyków. – To jedna z tajemnic śledztwa, o której zabroniła nam mówić prokuratura – powtarza w rozmowie z “Super Expressem” Zdaniem kobiety śledczy przez dwa lata “nie zrobili nic”.

 

Najnowsze doniesienia w sprawie śmierci Magdaleny Żuk: zagraniczni śledczy wykluczyli, by kobieta została przez kogoś wyrzucona przez okno. Jak podały media na ciele ofiary nie było żadnych oznak przemocy. Auto należące do Magdaleny Żuk zostało znalezione we Wrocławiu. Jak informuje “Gazeta Wrocławska”, peugeot należący do młodej kobiety, która zmarła w Egipcie został wcześniej skradziony przez dwóch mężczyzn. Policja potwierdza, że zatrzymano dwóch sprawców, którzy włamali się do peugeota porzuconego na terenie wrocławskiej dzielnicy Krzyki.

 

Rodzina Magdaleny Żuk wyraziła swoje oburzenie w sprawie niektórych doniesień medialnych, które sugerują, iż przyczyną śmierci Magdaleny Żuk była choroba psychiczna oraz samobójstwo – podał portal wiadomosci.wp.pl. Rodzina podkreśliła z całą stanowczością, że nic jej nie wiadomo aby kobieta brała leki przeciwpsychotyczne i według nich nie miała żadnych problemów zdrowotnych. Do powyższych informacji jako pierwsi dotarli dziennikarze Faktu. Na razie nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska prokuratury dotyczącego nowych faktów i wyników badań ekspertów.

 

W wyemitowanym niedawno materiale „Superwizjera TVN” pojawiają się świadkowie, którzy byli na tej samej wycieczce co Magdalena Żuk i opowiadają o tym, co widzieli. Turyście w programie nie pokazują twarzy, bo -jak twierdzą- boją się fali krytyki i hejtu. – Już pierwszego dnia Magda biegała po hotelu, zaczepiała wszystkich, mówiła, że jej chłopak powinien być z nią – usłyszeliśmy z ust turystów.

 

– Drugiego dnia, w długich spodniach – w tym upale – biegła wokół hotelu. Nagle zdjęła bluzkę, nie miała pod nią stanika, a po chwili ubrała się i dalej biegła – to kolejny opis zachowania Polki osób mieszkających z Magdaleną Żuk w tym samym hotelu. Uczestnicy wycieczki bronią rezydenta, ich zdaniem opiekował się i przejmował losem Magdaleny Żuk.koło 2500 osób.

 

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0