Na pięć miesięcy przed wyborami burmistrza Chicago w 2027 roku sekretarz stanu Illinois Alexi Giannoulias jest jednym z faworytów wyścigu. Prowadzi we wczesnych sondażach i ma wyraźną przewagę nad potencjalnymi rywalami pod względem zgromadzonych funduszy.
Giannoulias o konflikcie wokół projektu Amtraku
W rozmowie z CBS News Chicago Giannoulias odniósł się między innymi do kontrowersyjnego planu budowy zakładu serwisowego Amtrak w dzielnicy Bridgeport. Polityk podkreślił, że mieszkańcy mają prawo otrzymać jasne odpowiedzi dotyczące inwestycji.
Nie poszedł jednak tak daleko jak trzech innych potencjalnych kandydatów na burmistrza, którzy opowiedzieli się po stronie mieszkańców i zaapelowali o wstrzymanie projektu. Giannoulias nie domaga się obecnie jednoznacznie rezygnacji z planów Amtraku.
Bears powinni zostać w Chicago
Giannoulias krytykuje burmistrza Brandona Johnsona między innymi za relacje z władzami Illinois oraz częste zmiany kadrowe w administracji. W jednej ważnej sprawie obaj politycy prezentują jednak podobne stanowisko – chcą, aby Chicago Bears pozostali w mieście.
Drużyna rozważa budowę nowego stadionu w Arlington Heights albo w Hammond w Indianie. Giannoulias uważa, że władze Chicago powinny bardziej aktywnie zabiegać o pozostanie zespołu.
Jego zdaniem trudno uzasadnić publiczne wsparcie finansowe dla wartej miliardy dolarów franczyzy w sytuacji, gdy mieszkańcy mierzą się z wysokimi podatkami od nieruchomości. Jednocześnie nie wyklucza, że Bears ostatecznie pozostaną w Chicago.
Spór o bezpieczeństwo i przyszłość CPS
Johnson, który ma w niedzielę oficjalnie rozpocząć kampanię reelekcyjną, będzie prawdopodobnie mocno eksponował spadek przestępczości. W 2025 roku Chicago odnotowało najmniej zabójstw od sześciu dekad, a poprawa statystyk utrzymała się także tego lata.
Giannoulias uważa jednak, że spadek przestępczości jest częścią szerszego trendu w całych Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem Chicago nadal może zrobić znacznie więcej dla bezpieczeństwa mieszkańców, a samo poczucie zagrożenia ma duże znaczenie dla oceny sytuacji w mieście.
Polityk nie wyklucza również zamykania szkół Chicago Public Schools z bardzo małą liczbą uczniów. Wraz ze zbliżaniem się wyborów można spodziewać się coraz ostrzejszej debaty na temat bezpieczeństwa, edukacji, podatków i przyszłości Chicago.







