Ziobro, wróć!

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Zdaniem 72 proc. ankietowanych w sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i odpowiedzieć przed sądem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Przeciwnego zdania jest 14 proc. ankietowanych, także 14 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Respondentom zadano pytanie: czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości w związku z sytuacją w Funduszu Sprawiedliwości.

Wiceprezes PiS, jak przypomina „SE”, od kilku tygodni przebywa w Budapeszcie. Został w stolicy Węgier po tym, jak prokuratura przesłała do Sejmu wniosek o postawienie mu zarzutów i zgodę na areszt.

Badanie przeprowadzono od 15 do 17 listopada na próbie 1003 dorosłych Polaków. (PAP)

Źródła PAP: w PiS panują napięte relacje między frakcją Morawieckiego a obozem Ziobry

W PiS panują napięte relacje między frakcją b. premiera Mateusza Morawieckiego a b. szefem MS Zbigniewem Ziobrą i politykami z obozu b. Suwerennej Polski – przekazały PAP źródła w partii. Rozmówcy wskazali, że politycy SP oczekują obrony Ziobry, choć w partii odczuwalna jest frustracja jego postawą.

Na początku listopada Sejm uchylił immunitet Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Posiedzenie sądu ws. wniosku o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące zaplanowane jest na 22 grudnia; polityk przekazał wcześniej, że przebywa w Budapeszcie.

W zeszłym tygodniu Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla Gazety.pl był pytany, czy gdyby ponownie objął stanowisko szefa rządu, Zbigniew Ziobro zostałby ministrem sprawiedliwości. „W moim rządzie nie planuję tego” – odpowiedział Morawiecki. Jak dodał, odmówiłby objęcia funkcji premiera, gdyby było to uzależnione od tego, czy przyjmie Ziobrę na poprzednie stanowisko.

Na napiętą sytuację wewnątrz partii wskazywały w ostatnim czasie media opisujące powołanie – decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – zespołu ds. opracowania założeń programu PiS, w skład którego weszli wiceprezesi partii: Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki oraz b. szef MAP Jacek Sasin, a w którym – jak podkreślano w mediach – pominięto Mateusza Morawieckiego. B. premier nie znalazł się także na liście 18 grup tematycznych odpowiedzialnych za opracowanie poszczególnych elementów programowych, co – jak czytamy w mediach – miało, zdaniem frakcji Morawieckiego, osłabić jego pozycję w partii.

Źródło PAP z komitetu politycznego PiS poinformowało, że w środę w siedzibie partii na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie może się w tej sprawie odbyć spotkanie Morawieckiego z pięcioma politykami z zespołu programowego, choć – jak podkreślił rozmówca – Bocheński i Jaki są także europosłami, więc ich obecność zależy od spraw w Strasburgu.

PAP zapytała polityków PiS o nastroje panujące w partii oraz o obecne relacje PiS z Ziobrą i jego zwolennikami, należącymi wcześniej do nieistniejącej już Suwerennej Polski, która została wcielona do PiS w 2024 r.

Według jednego z rozmówców PAP z kierownictwa partii pragnącego zachować anonimowość napięte są relacje zwłaszcza Morawieckiego i ludzi z jego frakcji z politykami związanymi z Ziobrą. Źródło zwróciło uwagę na słowa Morawieckiego z wywiadu dla Gazety.pl, że „jeżeli on będzie premierem, to ministrem sprawiedliwości na pewno nie będzie Ziobro”.

Rozmówca PAP przypomniał, że Morawiecki ze środowiskiem Ziobry „zwalczają się od lat, co było już widoczne w rządzie PiS”. – Można powiedzieć, że to się nasila – przyznał polityk PiS.

– Są różne osoby w klubie, ale jest spora grupa ludzi, która uważa, że szkodzi nam postawa Ziobry – podkreślił inny z polityków PiS. Rozmówca zwrócił uwagę, że rząd stosuje wobec b. szefa MS te same narzędzia, które uprzednio „forsował i przy których się upierał” sam Ziobro. – Ziobro ucieka przed tym, co sam wcześniej wymyślił i stworzył, więc to ludzi denerwuje – ocenił polityk.

Z tego powodu – jak podkreślił rozmówca PAP – nie ma w PiS „entuzjazmu i chęci rozdzierania sobie koszuli w obronie Zbigniewa Ziobry”, mimo że – jak dodał – politycy z b. Suwerennej Polski oczekują, by „wszyscy angażowali się w narrację obronną wobec Ziobry”. Polityk PiS ocenił, że frakcja Ziobry „nie ma wielu miłośników w PiS” i zdecydowanie odczuwa się napięte relacje w partii.

Rozmówca PAP zaznaczył, że z wyjątkiem osób z obozu Ziobry „wszyscy w partii robią sobie żarty z Marcina Romanowskiego, który wszystkich chce wsadzać do więzienia na dożywocie”. Źródło doprecyzowało, że chodzi o przygotowaną przez b. wiceszefa MS listę 384 osób, które po przegranych przez PiS wyborach – zdaniem Romanowskiego – „miały odwagę przywracać praworządność w Polsce”, a które Romanowski – obecnie przebywający na Węgrzech – sam chce rozliczyć.

– Oprócz polityków z ówczesnej Suwerennej Polski cała reszta się śmieje z tej listy, że Romanowski zwariował, że się ośmiesza – dodało źródło.

Jeden z działaczy PiS zapytany, co szef partii Jarosław Kaczyński mówi na ten temat w rozmowach z politykami ugrupowania, stwierdził, że „już na pewno ustawiła się kolejka na Nowogrodzkiej, żeby ponarzekać prezesowi na Mateusza Morawieckiego”. Polityk także zwrócił uwagę na zapowiedź Morawieckiego o braku planów na ponowne wyznaczenie Ziobry na szefa MS po ewentualnych wygranych wyborach. Jak mówił rozmówca PAP, „choć nie wszystkim posłom spodobały się te słowa, to wielu potraktowało je jako ulgę”.

Jeden z polityków PiS powiedział PAP, że prezes PiS słyszy głosy frustracji ws. Ziobry, ale „choć nie powie tego oczywiście na głos, jest w tej sytuacji bezsilny”. Zdaniem rozmówcy Ziobro nie konsultował swoich ostatnich ruchów z Kaczyńskim, a teraz prezes „chce postąpić z korzyścią dla wizerunku partii”. – Na razie prezes wybiera twarde stanowisko: „bronimy Ziobry”, ale też nie jest to robione z dużym zaangażowaniem. Nie organizujemy marszów protestacyjnych – powiedział polityk. Jak jednak dodał, Kaczyński wielokrotnie pokazywał, że potrafi „schować emocje w imię jedności i siły, bo ma przekonanie, że jeżeli się zaczniemy dzielić, to przegramy następne wybory”.

Z drugiej strony rozmówcy PAP związani z frakcją Suwerennej Polski podkreślają współpracę w partii ws. Ziobry. – Rewelacyjnie mi się współpracuje z osobami, które można kojarzyć z premierem Morawieckim – przekonywał jeden z polityków związany z b. szefem MS.

Z kolei poseł PiS Mariusz Gosek, od lat związany z obozem Suwerennej Polski, pytany przez PAP o słowa Morawieckiego ws. Ziobry, zaznaczył jednak, że decyzje, takie jak obsadzanie resortów, są podejmowane w kierownictwie PiS i osobą decydującą jest Kaczyński. Jego zdaniem szef PiS z „wielką troską” wypowiada się nt. obecnej sytuacji Ziobry. – Głęboko ufam, że (Ziobro – PAP) wróci na stanowisko ministra sprawiedliwości – dodał.

Morawiecki podczas piątkowej konferencji prasowej pytany o Ziobrę ocenił, że „mamy do czynienia z nieuprawnionym, gwałcącym praworządność atakiem na naszych kolegów z klubu”. Jak dodał, to jedyne, co powie w tej sprawie, ponieważ „nie będzie się dawał wciągać w prowokacyjne tematy”.

W październiku ub.r. podczas kongresu i posiedzenia Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości doszło do połączenia z Suwerenną Polską. W efekcie tego do grona wiceprezesów PiS dołączyli liderzy SP – Zbigniew Ziobro oraz Patryk Jaki, z kolei do Komitetu Politycznego PiS weszło troje polityków SP: Beata Kempa, Michał Woś i Michał Wójcik. Niektórzy politycy PiS publicznie podkreślali, że są przeciwnikami połączenia obu partii, zwłaszcza osoby ze środowiska Mateusza Morawieckiego, jak np. europoseł Michał Dworczyk.

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw. Zarzuty, które prokurator chce przedstawić posłowi PiS, dotyczą m.in. złożenia i kierowania „zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze”.

Katarzyna Lendzion (PAP)

 

 

PK: Sejm może podjąć decyzję o pociągnięciu Ziobry do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu

Prokurator Generalny powiadomił marszałka Sejmu o zarzutach postawionych Zbigniewowi Ziobrze wz. z pełnieniem przez niego funkcji szefa MS i PG – podała Prokuratura Krajowa. Według PK Sejm może podjąć decyzję o pociągnięciu posła PiS Z. Ziobry do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

Rzeczniczka prokuratora generalnego Waldemara Żurka, prok. Anna Adamiak podała, że przekazał on marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu informację o treści postanowienia o przedstawieniu posłowi „Zbigniewowi Z. zarzutów dotyczących 26 przestępstw, które pozostają w związku z pełnioną przez niego funkcją Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego, członka Rady Ministrów”. Prok. Adamiak zaznaczyła, że PG przekazał tę informację, realizując obowiązek wynikający z przepisu ustawy o Trybunale Stanu.

Według PK, „powiadomienie to może stanowić podstawę do rozważenia przez Sejm, czy opisane w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów naruszenia prawa mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego, a w konsekwencji – czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Zbigniewa Z. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu” – podkreślono.

Prok. Adamiak zaznaczyła, że wydanie postanowienia o przedstawieniu Zbigniewowi Ziobrze zarzutów dotyczących 26 przestępstw, w związku z pełnieniem przez niego funkcji szefa MS i prokuratora generalnego, było możliwe po podjęciu przez Sejm uchwały wyrażającej zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za czyny opisane we wniosku prokuratury. Jak dodała, dotychczas postanowienie to nie zostało ogłoszone posłowi PiS ze względu na jego pobyt na terytorium Węgier.

Jak podkreśliła, zgodnie z art. 156 ust. 1 konstytucji „członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie urzędowania”.

W komunikacie przypomniano, że w prowadzonym przez Zespół Śledczy Nr 2 Prokuratury Krajowej postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości w działalności Funduszu Sprawiedliwości zgromadzono obszerny materiał dowodowy, „który ma uzasadniać podejrzenie popełnienia przez Zbigniewa Z. 26 czynów kwalifikowanych jako przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego”. Jak zaznaczono, czyny te miały być związane z wykonywaniem kompetencji szefa MS i PG, w tym z nieprawidłowościami w przyznawaniu i wydatkowaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, które miały skutkować przywłaszczeniem mienia w wysokości ok. 143 mln zł.

Według PK, w związku z tym, że uchwała Sejmu 7 listopada 2025 r. obejmowała zgodę na pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej w ramach postępowania karnego prowadzonego przez Zespół Śledczy Nr 2 Prokuratury Krajowej, skierowane przez Prokuratora Generalnego powiadomienie marszałka Sejmu „może stanowić podstawę do rozważenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, czy opisane w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów naruszenia prawa, dotyczące pełnienia funkcji Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego, członka Rady Ministrów, mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego”.

„W konsekwencji Sejm może ocenić, czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Zbigniewa Z. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu w myśl art. 156 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w komunikacie.

Zgodnie z konstytucją „uchwałę o pociągnięciu członka Rady Ministrów do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu Sejm podejmuje na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej lub co najmniej 115 posłów większością 3/5 ustawowej liczby posłów”.

12 listopada prokurator prowadzący śledztwo dotyczące nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości zarządził zabezpieczenie majątkowe wobec Zbigniewa Ziobry. „Zabezpieczenie majątkowe ma zapewnić wykonalność przyszłych orzeczeń sądowych o charakterze majątkowym, takich jak grzywna, obowiązek naprawienia szkody, przepadek, zwrot korzyści, poprzez uniemożliwienie podejrzanemu wyzbycia się, obciążenia lub ukrycia majątku” – zaznaczył rzecznik PK prok. Przemysław Nowak.

13 listopada Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane jest na 22 grudnia.

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw. Zarzuty, które prokurator chce przedstawić posłowi PiS, dotyczą m.in. złożenia i kierowania „zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze”.

Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie.

Ziobro, który przebywa w Budapeszcie, nie zadeklarował jednoznacznie ani że wystąpi o azyl polityczny na Węgrzech, ani że wróci do Polski. – Zamierzam się bronić, zamierzam używać słowa, zamierzam używać prawdy – podkreślił w jednym z wywiadów. Dodał też, że przyjdzie czas, aby „każdy z tych zarzutów wyjaśnić, bo nie ma nic do ukrycia”. Ziobro mówił też, że wniosek o aresztowanie go to „czysta zemsta Tuska za śledztwa ujawniające gigantyczne złodziejstwo w jego otoczeniu”. (PAP)

Żurek: jeżeli będzie trzeba to za Ziobro zostanie wystawiony Europejski Nakaz Aresztowania

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał na spotkaniach z mieszkańcami Wielkopolski, że zostaną podjęte wszelkie działania w celu ściągnięcia b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Polski. Dodał, że jeżeli będzie trzeba to zostanie wystawiony np. Europejski Nakaz Aresztowania.

W sobotę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz prokurator, radca generalny w biurze ministra sprawiedliwości Ewa Wrzosek spotkali się z mieszkańcami południowej Wielkopolski – Ostrowa Wlkp., Pleszewa i Kalisza.

Mieszkańcy na spotkaniu wyrazili niepokój zbyt długim – ich zdaniem – rozliczaniem nieprawidłowości, do których dochodziło za rządów PiS oraz zbyt opieszałym działaniem wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Minister Żurek podkreślił, że rozumie zniecierpliwienie, ale stwierdził, że obecny rząd, w przeciwieństwie do czasów PiS, będzie postępował zgodnie z prawem.

Poinformował, że zostaną podjęte wszystkie działania w celu ściągnięcia byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Polski. Zapowiedział, że jeżeli będzie trzeba to zostanie wystawiona czerwona nota Interpolu i Europejski Nakaz Aresztowania. – Będziemy robić wszystko, żeby go ściągnąć do Polski, aby został postawiony przez polskim wymiarem sprawiedliwości – oświadczył.

Według Żurka prezydent Karol Nawrocki nie współpracuje z obecnym rządem. – Mamy sytuację trudną, bo mamy prezydenta, który nie współpracuje z rządem. Co więcej, wydaje się, że idzie na konfrontację – dodał.

Minister sprawiedliwości podczas spotkania z mieszkańcami przypomniał, że niedawno ministerstwo przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o KRS. Zakłada on, że sędziów do KRS mieliby wybierać wszyscy sędziowie w Polsce. Jedną ze zmian jest to, że tym razem kandydować do KRS będzie mogła część sędziów nominowanych z udziałem KRS w obecnym kształcie.

– Do KRS powinny startować osoby doświadczone, bo oni m.in. wybierają sędziów do Sądu Najwyższego. Chcemy robić wysłuchanie publiczne kandydatów i stworzyć radę społeczną, aby mogła patrzeć na ręce KRS i brać czynny udział, ale bez prawa głosu – powiedział.

Na pytanie, co się stanie, jeśli prezydent nie podpisze ustawy Żurek powiedział, że przygotowany zostanie wniosek do Trybunału Stanu.

– Nie chcę zdradzać całego naszego planu (…) Prezydent nie może czuć się bezkarnie. Nie może odmawiać ambasadorom, nie może odmawiać podpisywania powołań sędziowskich czy awansów dla oficerów wywiadu. Przygotowujemy wniosek do Trybunału Stanu – powiedział.

– (…) Nie możemy odpuścić, nie możemy powiedzieć, że my godzimy się z tym, co robi prezydent. Buntuję się przeciwko tym decyzjom i mam zamiar rozmawiać w ramach koalicji o prawnych środkach, które możemy przygotowywać wobec prezydenta, żeby nie myślał, że jest bezkarny – powiedział Żurek.

W Kaliszu minister został zapytany, czy przed Trybunałem Stanu należałoby też postawić byłego prezydenta Andrzeja Dudę. – Wielokrotnie złamał konstytucję i powinien za to odpowiadać – oświadczył minister.

W trakcie spotkania z mieszkańcami Waldemar Żurek krytycznie ocenił też rządy Prawa i Sprawiedliwości.

– To były czasy wysysania pieniędzy, upolityczniania prokuratur i sądów. Podejmowania decyzji na pstryknięcie palca. Jeśli sprawa kończy się w Trybunale Konstytucyjnym, to wszyscy wiemy, jakie decyzje zapadną. Obiecuję, że wykorzystam maksymalnie każdy dzień najbliższych dwóch lat, aby naprawić to, co przez ostatnie osiem lat zostało zburzone, zaprzepaszczone i wręcz zniszczone – powiedział.

Szef resortu sprawiedliwości zapowiedział, że wszystkie orzeczenia, które zostały podjęte w sądach powszechnych pozostaną w mocy. – Chcę zamknąć ten temat ustawą – oświadczył.

Prokurator Ewa Wrzosek powiedziała, że objęcie resortu sprawiedliwości przez Waldemara Żurka było dla wielu osób sygnałem realnej zmiany i początkiem nowego etapu. Według niej trzeba odważnie wdrażać nowe rozwiązania prawne. – Musimy przyspieszyć procesy, które już wcześniej zostały rozpoczęte, ale też odważnie wdrażać nowe rozwiązania – powiedziała.

Organizatorami wydarzenia „Przywracamy praworządność” byli kaliski oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, kaliski oddział Komitetu Obrony Demokracji, ostrowska Grupa Obywatelska Spacer Protestacyjny Łańcuch Światła oraz Fundacja Moniki Matyjaszczyk. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane