Kot o imieniu Dodger powrócił do swojej rodziny po siedmiu latach od zaginięcia. Zwierzę zostało odnalezione dzięki wszczepionemu pod skórę mikroczipowi. Dodgera udało się dostarczyć właścicielom pomimo ich przeprowadzki z zachodniego wybrzeża aż nad Atlantyk.
Pochodzący z Kalifornii Davidsonowie adoptowali zwierzę w 2016 roku z centrum Miss Winkles Pet Adoption Center w Clovis. Dwa lata później, po śmierci ojca rodziny, podjęli decyzję o przeprowadzce na Florydę. Transport dobytku i kota powierzyli znajomemu znajomego. Niestety, tuż przed wyjazdem Dodger zaginął bez śladu.
Po latach rodzina otrzymała wiadomość e-mail z organizacji Fresno TNR (Trap-Neuter-Release). Okazało się, że Dodger trafił tam po złapaniu go przez służby w miejscowości Madera. Kot został uznany za bezpańskiego i bezdomnego, ale pracownicy ośrodka zauważyli, że Dodger jest wykastrowany i ma wszczepiony mikroczip. Po zeskanowaniu urządzenia ustalono dane właścicieli
W międzyczasie Davidsonowie przeprowadzili się ponownie, tym razem do stanu Georgia, oddalonego o około 2500 mil. Po skontaktowaniu się z rodziną personel Fresno TNR zaproponował, że kota może przekazać im Sydney Sherman – jedna z pracownic organizacji – która miała już zaplanowaną podróż na Florydę.
Kot trafił z powrotem pod opiekę Davidsonów 24 marca o godz. 5:00 nad ranem. Rodzina podróżowała siedem godzin, aby odebrać zwierzę od Sherman. Było to jednak niczym wobec siedmiu lat tułaczki Dodgera.
Red. JŁ