Kilka dni przed 25. rocznicą zamachów z 11 września 2001 roku Nowy Jork upamiętnił Johna Williama Perry’ego, funkcjonariusza NYPD, który zginął, ratując ofiary ataku na World Trade Center. Na cześć funkcjonariusza jego nazwiskiem nazwano róg Madison Avenue i 101. ulicy w pobliżu Central Parku.
Gdy doszło do najkrwawszych zamachów terrorystycznych w historii USA Perry miał 38 lat i służył w NYPD od ośmiu. 11 września 2001 roku przebywał w siedzibie komendy głównej przy One Police Plaza po raz ostatni – tego dnia miał odejść ze służby. Gdy dotarły do niego informacje o ataku, poprosił o zwrot służbowej odznaki, kupił koszulę, by nie wyglądać na cywila, i pobiegł w kierunku wież.
Zginął, gdy doszło do ich zawalenia. Jego ciało odnaleziono po sześciu miesiącach. Broń i odznaka policjanta do dziś stanowi eksponat wystawiony w Muzeum 9/11.
W ceremonii nadania nazwy ulicy uczestniczył m.in. kapitan 40. posterunku NYPD Jose Ramos. „Funkcjonariusze policji nie uciekają przed niebezpieczeństwem, oni biegną mu na spotkanie i szczerze mówiąc, nie ma lepszego przykładu tego przesłania niż John William Perry” – powiedział policjant.
Perry był jednym z 23 funkcjonariuszy NYPD, którzy zginęli 11 września 2001 roku.
Red. JŁ







