Gubernator Kalifornii poszukuje miliardów dolarów, które pomogłyby załatać dziurę budżetową stanu. Jak na razie padła trafna diagnoza – Kalifornia wydaje więcej niż wynosi jej dochód. A rozwiązania? Jest ich co najmniej kilka, w tym m.in. likwidacja kilku „zbędnych” zakładów karnych.
Według danych Public Policy Institute, w 2023 roku w kalifornijskich więzieniach osadzonych było ok. 94 tys. więźniów. Dane biura analitycznego stanowej legislatury wskazują z kolei, że utrzymanie jednego osadzonego kosztuje stan oszałamiające 127 800 dolarów rocznie. Przy populacji ok. 94 tys. więźniów całkowity, roczny rachunek wynosi ponad 12 miliardów dolarów.
Z tak dużej puli pieniędzy możliwe jest zaspokojenie choć części zobowiązań wynikających z deficytu budżetowego Kalifornii, który wynosi 18 miliardów dolarów. Zdaniem działaczy z organizacji Californians United for a Responsible Budget rozwiązaniem jest reforma systemu więziennictwa, a wprost – likwidacja niektórych zakładów karnych.
Gubernator Gavin Newsom wydaje się podzielać ten pomysł. Podczas marcowej wizyty w niesławnym zakładzie karnym San Quentin stwierdził, że „stan zbyt długo zawodził” i wskazał na potrzebę „przesunięcia akcentu na resocjalizację”.
Zdaniem zwolenników reformy resocjalizacja, edukacja i szkolenia zawodowe przyniosą większe korzyści i mniejsze koszty niż izolacja. Zasadność takiego podejścia argumentował działacz religijny z organizacji Interfaith Movement for Human Integrity Ipyani Lockert.
„Koszt uwięzienia zdrowej osoby to ponad 130 tysięcy dolarów rocznie” – mówi Lockert. „Dla porównania, zapewnienie mieszkania czteroosobowej rodzinie kosztowałoby mniej niż 40 tysięcy rocznie. To dlaczego nadal inwestujemy w system, który nie wzbogaca naszej społeczności, a wręcz jej szkodzi?” – pyta aktywista.
Nie wszyscy jednak postrzegają problem tak prostolinijnie. Poseł do stanowego Zgromadzenia David Tangipa z Partii Republikańskiej uważa, że tego typu „usługi” stan powinien traktować priorytetowo, a nie z nich rezygnować. Tangipa podkreśla znaczenie pojemnych zakładów karnych dla bezpieczeństwa publicznego – w tym izolowania niebezpiecznych jednostek od reszty społeczeństwa.
Red. JŁ







