21.7 C
Chicago
piątek, 14 czerwca, 2024

Tusk: Zrobimy uczciwy audyt wydatków publicznych pieniędzy przez PiS

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Zrobimy uczciwy audyt wydatków publicznych pieniędzy przez PiS – zapowiedział w czwartek w Częstochowie szef PO Donald Tusk. Pytany o błędy rządów Platformy przyznał, że błędem było obligatoryjne podwyższenie wieku emerytalnego.

Podczas spotkania z mieszkańcami Częstochowy szef PO został zapytany m.in. o rozliczenie obecnej władzy. Odpowiadał, że rozliczone zostanie „cyniczne wyciąganie pieniędzy z fundacji i funduszów”.

 

„Fundusz Sprawiedliwości, który miał służyć ofiarom przestępstw jest funduszem, który finansuje interesy polityczne partii, która się nazywa, żeby było śmieszniej, Solidarna Polska” – mówił Tusk.

 

„Do tego rozliczenia potrzebny będzie bardzo precyzyjny i szybki do bólu uczciwy audyt, co oni zrobili z publicznymi pieniędzmi. I nie mówię tu o łapówkach i przedziwnych dotacjach, ale o wielkich publicznych pieniądzach, które z powodu ich fatalnych decyzji znikają, a które miały być zabezpieczeniem np. dla chorych” – zapowiedział. Dodał, że „tego jest bardzo dużo do policzenia”.

 

Tusk odniósł się też do pytanie jednej z uczestniczek, deklarującej się jako przedsiębiorca, czy grupa ta może liczyć na powrót po wyborach do poprzednich rozwiązań podatkowych i składkowych. Odpowiedział, że w przygotowywanym programie na pierwsze sto dni rządzenia są m.in. zmiany dotyczące składki zdrowotnej, obowiązku dla ZUSu wypłaty chorobowego od pierwszego dnia w małych firmach czy rozliczania się małych i średnich firm metodą kasową.

 

„Wtedy, kiedy uporamy się z tym kompletnym bałaganem, jaki został spowodowany przez Morawieckiego, jeśli chodzi o system podatkowy, żebyśmy mogli z czystym sumieniem patrzeć wam w oczy i mówić: dokonaliśmy w ciągu stu dni tych podstawowych zmian, zlikwidowaliśmy kolejne absurdy, do końca kadencji nie będzie żadnych zmian w podatkach” – powiedział szef PO.

 

Jedna z uczestniczek spotkania podziękowała Tuskowi, że wciąż angażuje się w polską politykę, choć już tak wiele osiągnął. On zapewniał, że wcale się nie poświęca i że jest „gotów życie poświęcić, żeby w Polsce wróciła normalność, uczciwość i przyzwoitość, bo nie wyobraża sobie życia poza Polską”. „Może bym inaczej myślał, gdyby moje dzieci myślały o wyjeździe, ale one są jeszcze bardziej uparte od rodziców. Kiedyś rozmawialiśmy o ich przyszłych losach, mówiły: nigdy stąd nie wyjedziemy, cokolwiek nabroisz w tej polityce, my się stąd nie ruszymy” – mówił.

 

Dodał, że ma wysoką emeryturę, sprawował najwyższe stanowiska w Europie, ma rodzinę, którą kocha i „dla siebie nic nie chce, bo nie potrzebuje”. „Dla mnie największym szczęściem będzie, jeśli zobaczę, że Polska jest rządzona przez ludzi uczciwych i przyzwoitych” – dodał.

 

Przyznał, że zawsze będzie dłużnikiem Polek i Polaków, bo dawali mu szanse, by mógł zmieniać rzeczywistość. Zapytany o błędy swoich rządów Tusk powiedział, że „żyjemy w kraju, w którym wszystkie media publiczne są pod stuprocentową kontrola partii rządzącej i nic innego nie robią, tylko oczerniają na wszystkie możliwe sposoby” jego samego i jego partię. „Nawet gdyby telewizja publiczna zapłaciła mi wielkie honorarium, nie będę im pomagał opowiadając o moich błędach i przewinach” – dodał.

 

Przyznał zarazem, że, tak jak mówił bezpośrednio po powrocie do polskiej polityki, błędem na pewno był sposób podniesienia wieku emerytalnego przez jego rząd. „Wielu obserwatorów polskiego życia politycznego uznało, że to był jeden z powodów, dla których PiS wygrał wybory. Nie wykluczam, że tak jest” – powiedział Tusk.

 

Dodał, że gdyby dziś miał podejmować tamte decyzje, nie wprowadzałby wtedy obligatoryjnego podniesienia wieku emerytalnego, tylko pozostawił wybór w sprawie długości pracy ludziom.

 

Tusk komentował także słowa mieszkańca Chorzowa, który na spotkanie przyjechał z dwoma chłopcami w wieku przedszkolnym i powiedział, że nie głosuje na nikogo, bo obecnej władzy nie lubi, natomiast w Chorzowie rządzi prezydent z PO Andrzej Kotala, który obiecywał w Chorzowie budowę nowego stadionu Ruchu, ale tego nie zrealizował.

 

Lider PO powiedział, że słyszał o sprawie budowy nowego stadionu przy ul. Cichej w Chorzowie. „Panie prezydencie Kotala, jeśli pan słyszy. Nie jest to moim zadaniem, bo szef partii nie powinien się wtrącać bezpośrednio w decyzję samorządu, ale pan publicznie obiecał ludziom, że zbuduje stadion. W jakimś sensie publicznie pan to obiecał w imieniu także moim, bo jako Platforma zostawał pan prezydentem Chorzowa. Musi pan z tymi ludźmi rozmawiać, bo jak jest obiecane, a niezrealizowane, to musi być plan zastępczy” – powiedział Tusk.

 

„Ja nie jestem od tego, żeby rozstrzygać, czy stadion w Chorzowie na Cichej powinien być pierwszym wydatkiem samorządu. Ale jestem od tego by powiedzieć: uważaj, jeśli obiecujesz, a jak obiecujesz, to dotrzymuj słowa” – dodał.

 

Mężczyzna zaprosił Tuska do siebie na oglądanie piątkowego meczu Czechy-Polska. Wręczył też liderowi PO szalik Ruchu Chorzów, na co Tusk przyznał, że to nie jest dla niego najbezpieczniejsze, bo kibice Ruchu i Lechii Gdańsk nie darzą się szczególną sympatią. (PAP)

 

autorzy: Piotr Śmiłowicz, Mateusz Babak

 

pś/ mtb/ mok/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520