Dwie osoby zginęły w niedzielę po południu w katastrofie małego samolotu, który spadł na zaparkowane ciężarówki w okolicach Fort Worth w Teksasie.
Służby otrzymały liczne zgłoszenia o wypadku, do którego doszło około 19 mil na północ od centrum miasta. Po przyjeździe na miejsce strażacy zobaczyli płonący wrak samolotu i kilka ciągników siodłowych, także zajętych ogniem.
„Dwie osoby zostały uznane za zmarłe na miejscu” – przekazał w oświadczeniu lokalny departament straży pożarnej.
Z nagrań z monitoringu wynika, że maszyna spadła na ziemię po pionowym „pikowaniu”, uderzając w kilka zaparkowanych ciężarówek i niemal natychmiast stając w płomieniach.
Uszkodzonych zostało co najmniej dziesięć pojazdów. Od pożaru zapaliły się również okoliczne trawy, które jednak szybko ugaszono.
Przyczyny wypadku badają Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).
Red. JŁ