W miejscach, w których premier Donald Tusk w moim uznaniu i w uznaniu moich wyborców nie służy dobrze sprawie polskiej, zamierzam reagować; natomiast w sprawach, które wynikają ze współpracy rządu i prezydenta, będziemy współpracować – powiedział we wtorek w Polsat News prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent został też zapytany o to, czy spotka się z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
– Zaproszę pana ministra Sikorskiego do Pałacu Prezydenckiego, żeby omówić kwestie, które wynikają z moich kompetencji, a są także związane z polem aktywności pana ministra – zapowiedział.
Dopytywany o relacje z premierem Donaldem Tuskiem Nawrocki zastrzegł, że wyobraża sobie te relacje „w sposób zrównoważony”.
– To znaczy w tych miejscach, w których pan premier Tusk w moim uznaniu i w uznaniu wyborców, którzy mnie wybrali – ponad 10,5 miliona (osób – PAP) – nie służy dobrze sprawie polskiej, zamierzam w sposób jasny reagować. Natomiast w tych sprawach, które wynikają ze współpracy polskiego rządu i prezydenta, będziemy, mam nadzieję, współpracować. To jest rzecz naturalna – ocenił.
Zdaniem Nawrockiego prezydent i premier nie muszą się „ani lubić, ani spędzać ze sobą nadzwyczaj dużo czasu, żeby móc w sposób normalny, z dobrym owocem, z dobrym efektem dla Polski, współpracować w takich kwestiach, które są dla Polski ważne”.
Przypomniał, że zaprosił premiera Donalda Tuska na posiedzenie Rady Gabinetowej. – Niebawem wyjdą formalne zaproszenia. Także będą takie pola, na których wspólnie będziemy dyskutować i zastanawiać się nad przyszłością Polski – zapewnił. Dodał, że posiedzenie Rady Gabinetowej odbędzie się jeszcze w sierpniu.
Nawrocki odniósł się też do słów Donalda Tuska, który zapowiedział, że „wszędzie tam, gdzie będzie chciał przeszkadzać, zobaczy, na czym polega reguła konstytucyjna, to znaczy, kto rządzi w kraju”.
– Realna polityka polega na tym, że Polacy wybierają swojego prezydenta, który ma obecnie najświeższy mandat i cieszy się największym bezpośrednim poparciem polskich wyborców także po to, aby panu premierowi Donaldowi Tuskowi mówił o tym, czego nie zrobił przez półtora roku, a co obiecał. Po to wybierają Polacy swojego prezydenta, aby realizował prerogatywy zapisane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Także po to, aby był ich głosem – zaznaczył.
– Jeśli premier Donald Tusk dobrze zna Konstytucję Rzeczypospolitej i szanuje polską demokrację i wybór ponad 10 milionów Polaków, to ta współpraca powinna się ułożyć na takich zasadach, jak to jest zapisane wolą Polaków i wolą konstytucji – zastrzegł.
Dodał, że „najpierw wypadałoby, żeby (premier Donald Tusk – PAP) pogratulował i przyjechał na dyskusję do prezydenta o przyszłości Polski”.
Zapytany, czy dogadał się z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią tak, aby zgłoszone przez niego projekty zmian w ustawach były szybko procedowane i nie trafiły do tej sejmowej zamrażarki, Nawrocki odpowiedział, że współpracę z Hołownią ocenia jako „bardzo dobrą”.
– Liczę na współpracę z panem marszałkiem. Wokół zaprzysiężenia ta współpraca była, mogę powiedzieć, wzorowa – tak mówili moi współpracownicy. Wszystko było przygotowane. Więc zarówno z panem marszałkiem Szymonem Hołownią, jak i z panem wicepremierem (Władysławem) Kosiniakiem-Kamyszem wokół spraw państwowych i niebawem też zobaczymy kolejne ich owoce, choćby wokół nominacji generalskich, które mam nadzieję spotkają się z kontrasygnatą pana premiera – zapowiedział. (PAP)
iżu/ mro/ mhr/