Ponad 50 ciał miało być przechowywanych w nieodpowiednich warunkach w domu pogrzebowym South Shore Chapel na południu Chicago. Rodziny zmarłych i lokalni działacze domagają się teraz, aby śledztwo przejęło FBI.
Policja poinformowała, że funkcjonariusze pojawili się w czwartek w zakładzie przy 2939 East 95th Street, aby pomóc stanowym służbom regulacyjnym w prowadzeniu dochodzenia. Na miejscu odkryto ludzkie szczątki. Część z nich została następnie przewieziona do Biura Koronera Powiatu Cook.
Rodziny mówią o zdradzie zaufania
Sprawa wywołała oburzenie rodzin, które powierzyły zakładowi przygotowanie i przechowanie ciał swoich bliskich.
Rabin Michael Ben Yosef zwrócił uwagę, że to już kolejny przypadek poważnych zarzutów dotyczących South Shore Chapel. Jak podkreślił, domy pogrzebowe otrzymują od rodzin szczególne zaufanie w jednym z najtrudniejszych momentów ich życia i powinny traktować zmarłych z najwyższym szacunkiem.
Jedna z matek, LaKashia Collins, której córka Isis Ogunti zginęła w grudniu 2025 roku w wyniku przemocy z użyciem broni, powiedziała, że widok ciała bliskiej osoby w stanie rozkładu był dla niej traumatycznym doświadczeniem.
Rodziny chcą przejęcia śledztwa przez FBI
Rodziny i aktywiści apelują o zdecydowaną reakcję władz federalnych. Chcą, aby FBI przejęło kierownictwo nad dochodzeniem i dokładnie ustaliło, co działo się w zakładzie oraz czy doszło do przestępstw.
Na razie śledztwo prowadzą przede wszystkim lokalne i stanowe służby. Nie wiadomo również, czy wszystkie rodziny, których bliscy znajdowali się w domu pogrzebowym, zostały już poinformowane o ustaleniach śledczych.