Połowa ankietowanych polskich firm, które eksportowały swoje produkty do USA, nie odczuło negatywnego wpływu ceł – wynika z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dodano, że wartość importu z Polski do USA w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. nie zmieniła się w stosunku do ub.r.
PIE podkreślił, że w 2025 r. bezpośredni negatywny wpływ amerykańskich ceł dotyczył 14 proc. ogółu ankietowanych firm, a kolejne 10 proc. odczuło pośredni negatywny wpływ przez współpracę z firmami, które eksportują docelowo na rynek amerykański. Z kolei 27 proc. eksporterów odczuło osłabienie koniunktury na rynku unijnym wywołane wzrostem amerykańskich ceł.
Instytut zwrócił uwagę, że siła negatywnego wpływu amerykańskich ceł była istotnie zależna od wielkości firmy – firmy duże, z eksportem powyżej 10 mln euro i zatrudniające więcej niż 250 pracowników w większym stopniu odczuwały negatywne skutki ceł.
Zdaniem PIE, Polska, po Kanadzie i Meksyku, odnotowuje najwyższą przewagę celną w stosunku do innych największych dostawców. Różnica w stawce celnej ważonej importem USA z Polski wobec średniej stawki nakładanej na wszystkich konkurentów wynosi 3,26 pkt. proc. – na podstawie danych handlowych za 2024 r. „Ta korzystna relatywna różnica wobec konkurentów wzrosła niemal o 1 pkt. proc. w porównaniu z okresem sprzed 24 lipca. Wśród największych dostawców tylko Włochy, Belgia i Hiszpania skorzystały na nowym reżimie celnym bardziej niż Polska. To relatywne obniżenie stawek celnych wynika z faktu, że UE i Tajwan zostały potraktowane najłagodniej” – dodał Instytut.
Wskazał, że wartość importu z Polski do USA w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. była na niezmienionym poziomie w porównaniu do analogicznego okresu 2025 r. Jednak w pierwszych trzech miesiącach br. wyniki były poniżej zeszłorocznych, co w ocenie Instytutu, jest częściowo związane z efektem wysokiej bazy – importerzy na początku zeszłego roku realizowali zwiększone zakupy spodziewając się nowych barier celnych USA. „Stąd w kwietniu 2026 r. nastąpił nieznaczny, a w maju bardzo silny wzrost importu z Polski (o 24 proc.) w porównaniu z ubiegłym rokiem. Za ponad 50 proc. tego wzrostu odpowiadały surowce – miedź oraz srebro (ponad 36 proc. wzrostu) oraz silniki lotnicze (14 proc. wzrostu)” – dodano.
W publikacji przypomniano, że w lutym 2026 r. Sąd Najwyższy USA orzekł o nielegalności amerykańskich ceł „wzajemnych”, ustanowionych przez Trumpa w kwietniu 2025 r., ponieważ władza wykonawcza nie miała prawa nakładać ceł w celach dochodowych. Wobec tego w lutym 2026 r. administracja ustanowiła tymczasowe – maksymalnie do 150 dni – cła na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu z 1974 r. W związku z upływem tego okresu, od 24 lipca USA ustanowiły cła w dwóch stawkach – 10 proc. (dla UE i osiemnastu innych gospodarek) i 12,5 proc. (m.in. dla Chin, Brazylii czy Wietnamu) – na podstawie sekcji 301 ustawy o handlu, pod zarzutem korzystania lub braku przeciwdziałania pracy przymusowej. „Jednocześnie zostały już złożone pozwy kwestionujące zasadność tej podstawy prawnej, co może oznaczać unieważnienie także tych ceł w przyszłym roku” – zaznaczył PIE.
Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny; przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego. (PAP)
fos/ mick/