Trzech mężczyzn zostało zatrzymanych pod zarzutem udziału w przygotowaniach do zamachu terrorystycznego, inspirowanego przez tzw. Państwo Islamskie (ISIS). Celem zamachu mieli być żołnierze amerykańskich sił specjalnych, których podejrzani zamierzali zabić przy użyciu dronów i pocisków przeciwpancernych. Według prokuratury podejrzani przez ponad rok omawiali plany i przygotowywali się do ataku.
W miniony piątek służby zatrzymały 25-letniego Bereena Dzayee z Lakeside w Kalifornii, 21-letniego Eliasa Shamsaldeena z Porterville w Kalifornii oraz 21-letniego Bisaama Ghafoora z Leawood w stanie Kansas – odpowiedzialnych za planowanie zamachu na żołnierzy sił specjalnych.
Mężczyźni mieli zapłacić 2000 dolarów osobie, którą uważali za członka jednej z organizacji dżihadystycznych, za zakup granatów do granatników RPG oraz bezzałogowych statków powietrznych, do których zamierzali przymocować amunicję.
Taki scenariusz zamachu popierał Dzayee, natomiast Shamsaldeena namawiał do bezpośredniego ataku z użyciem noża. Ghafoor – zgodnie z ustaleniami prokuratury – wielokrotnie napawał się planowanymi aktami przemocy, wyrażając chęć umieszczenia swojego nazwiska na dronie-kamikaze i ścięcia głowy amerykańskiemu żołnierzowi. Podkreślił, że powinna to być kobieta. Ghafoor miał deklarować również chęć zabicia „300 milionów Amerykanów”.
Jeden z zamachowców – Dzayee – służył wcześniej w Marynarce Wojennej USA. Ze służby odszedł 2024 roku. Według relacji sąsiadów Dzayee rzadko utrzymywał kontakty z mieszkańcami okolicy i zazwyczaj trzymał się na uboczu. Część lokalnej społeczności, w tym weterani i rodziny wojskowych, była zaskoczona przedstawionymi 25-latkowi zarzutami.
Red. JŁ