11.5 C
Chicago
czwartek, 22 lutego, 2024

Pacjenci „niecovidowi” trafiają do szpitali w stanie gorszym niż przed pandemią. Pacjenci unikali lekarzy? „To lekarze uciekali przed ludźmi!”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Pacjenci z innymi chorobami niż COVID-19 są przyjmowani w gorszym stanie, niż trafiali do lecznic przed pandemią – poinformowały PAP szpitale powiatowe w Wadowicach i Cieszynie. Ich zdaniem, to efekt m.in. obaw przed koronawirusem, przez co pacjenci unikali kontaktów z służbą zdrowia.

Iwona Burdyl z działu prawno-organizacyjnego szpitala w Wadowicach, położonych w zachodniej części Małopolski, wskazała, że obecnie trafiają tam pacjenci „z zaawansowanymi postaciami innych chorób, m.in. kardiologicznych, internistycznych czy onkologicznych”.

 

„Stan zaawansowana poszczególnych chorób wynika w głównej mierze z obawy pacjentów przed ryzykiem infekcji COVID-19, która u osób z cukrzycą, pacjentów onkologicznych, czy z chorobami układu sercowo-naczyniowego wiąże się to ze sporym ryzykiem. Niejednokrotnie zwlekali oni z udaniem się po pomoc, a czas do wdrożenia skutecznego leczenia ma istotny wpływ na rokowania” – wskazała Burdyl.

 

Przedstawicielka wadowickiej lecznicy zaznaczyła, że poradnie specjalistyczne funkcjonowały od początku pandemii w normalnym trybie, w związku z czym pacjenci, szczególnie onkologiczni, byli i są pod stałą kontrolą. W razie konieczności kierowani są do szpitali wyższej referencyjności.

 

Identyczna sytuacja występuje w Cieszynie, na południu województwa śląskiego. Rzecznik tamtejszego Szpitala Śląskiego Ewa Herman poinformowała PAP, że chorzy często zbyt długo zwlekają z wizytą u lekarza. Powoduje to opóźnioną diagnostykę, zwłaszcza onkologiczną. Prowadzi to też do powikłań w chorobach przewlekłych. „Zwlekanie lub przesuwanie wykonywania zabiegów planowych skutkuje zaostrzeniem choroby. Z tego też powodu większość z nich odbywa się w trybie ostrym” – powiedziała.

 

Herman zwróciła uwagę, że niedobory personelu medycznego i zwiększona ilość pacjentów z COVID-19 spowodowały w Cieszynie konieczność „przesunięć” personelu na oddziały „covidowe”. Tym samym – w porównaniu z okresem przedpandemicznym – zmniejszyła się możliwość prowadzenia leczenia i opieki medycznej. „Skupiamy się głównie na leczeniu pacjentów wymagających pilnej interwencji medycznej. Dostrzegamy więc efekty tzw. długu zdrowotnego, związanego z nieudzielaniem świadczeń we właściwym, optymalnym czasie” – powiedziała.

 

Tak samo jest w Wadowicach. Niektórzy pacjenci zgłaszają się do szpitala po pomoc, gdy objawy chorobowe są zaawansowane. „Pandemia, zwłaszcza w jej początkowej fazie, spowodowała u pacjentów chorujących przewlekle strach przed zakażeniem i śmiercią, co skutkowało unikaniem kontaktów także z służbą zdrowia. W efekcie brak pomocy na czas przełożył się na zaostrzenie choroby, a więc i na zwiększenie liczby pacjentów wymagających hospitalizacji. Spirala ta nakręca +dług zdrowotny+” – powiedziała Iwona Burdyl.

 

W Wadowicach trwająca od ponad dwóch lat pandemia, w swoich kolejnych wezbraniach, powodowała konieczność przekształcania różnych oddziałów w covidowe. „W szpitalu działa obecnie jeden oddział dla pacjentów dorosłych – geriatryczny. Trafiają tam osoby z najróżniejszymi schorzeniami. Ze względu na duże obłożenie na nim, a także brak dwóch oddziałów wewnętrznych (w sumie 71 miejsc – PAP), które zostały przekształconych w covidowe, niejednokrotnie brakuje miejsc dla pacjentów niecovidowych” – poinformowała przedstawicielka szpitala zaznaczając, że oddziały zabiegowe działają całodobowo.

 

Rzecznik szpitala w Cieszynie poinformowała, że obecnie – w porównaniu z zimą na przełomie 2019 i 2020, czyli tuż przed pandemią, w lecznicy hospitalizowanych jest więcej pacjentów na oddziałach internistycznym, chirurgii ogólnej oraz chirurgii urazowo-ortopedycznej. „W pozostałych nie widzimy zmian. Wynika to z faktu, iż pacjenci, w związku z pandemią, mają z jednej strony ograniczony dostęp do udzielania świadczeń zdrowotnych – tzw. wizyty zdalne z POZ, a z drugiej – boją się hospitalizacji ze względu na możliwość zakażenia wirusem SARS-CoV-2” – wyjaśniła Ewa Herman.

 

Oba szpitale: wadowicki i Śląski w Cieszynie, są prowadzone przez starostwa. Placówka w Cieszynie ma 20 oddziałów oraz stację dializ. Lecznica w Wadowicach jest jedną z największych placówek w zachodniej części Małopolski. Prowadzi 10 oddziałów, w tym SOR. (PAP)

 

Autor: Marek Szafrański

 

szf/ mir/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520