Nowy Jork zajął siódme miejsce w rankingu najdroższych miast do życia na świecie w 2026 roku, przygotowanym przez portal Numbeo. Wielkie Jabłko pozostało punktem odniesienia zestawienia z indeksem kosztów życia na poziomie 100. Nowy Jork wyprzedziło sześć miast ze Szwajcarii, gdzie koszty utrzymania okazały się wyższe.
Numbeo podkreśla, że pozycja Nowego Jorku spadła, ponieważ w innych miastach koszty życia rosły w ostatnim czasie dużo szybciej. Amerykańska metropolia pozostaje jednak jednym z 10 najdroższych miejsc do życia na świecie. W rankingu Wielkie Jabłko posłużyło tradycyjnie jako punkt odniesienia – wszystkie jego wskaźniki zostały wyrównane do 100 proc., wskaźniki reszty pozostałych miast odnosiły się do tego poziomu.
W najnowszym rankingu Numbeo Nowy Jork ustępuje sześciu miastom ze Szwajcarii – Zurychowi, Genewie, Bazylei, Lozannie, Lugano i Berno. Najwyżej sklasyfikowany Zurych osiągnął indeks 118,5, co oznacza, że jest o około 18,5 proc. droższy od Nowego Jorku. Portal wskazuje, że w szwajcarskich miastach szczególnie wysokie są koszty wynajmu i wydatki ogólne.
W rankingu uwzględniono również dane dotyczące siły nabywczej mieszkańców. Dla przykładu w Zurychu wskaźnik siły nabywczej wyniósł 164,4, a w Bazylei 183,7 – czyli odpowiednio 164,6 proc. i 183,7 proc. siły nabywczej mieszkańców Nowego Jorku.
Na dalszych miejscach za Nowym Jorkiem znalazły się Reykjavik, Honolulu i San Francisco, z indeksami poniżej 100.
Red. JŁ