Mimo wojny wykonawcy z Polski zaczynają walczyć o kontrakty za wschodnią granicą. Mirbud jest bliski zdobycia pierwszego zlecenia, Budimex zapowiada start w przetargach – pisze w czwartkowym wydaniu „Dziennik Gazeta Prawna”.
„DGP” zwraca uwagę, że polskich wykonawców odstraszają zazwyczaj nie tylko działania wojenne, lecz także wszechobecna korupcja i zupełnie odmienny system przetargów.
„Mimo to niektóre firmy próbują zdobywać kontrakty w Ukrainie. Zdeterminowany wydaje się zwłaszcza Mirbud, który od 2018 r. ma tam zarejestrowany oddział. Choć firma składała oferty w przetargach już od jakiegoś czasu, dopiero teraz jest bliska zdobycia pierwszego kontraktu” – czytamy.
Gazeta dodaje, że chodzi o budowę wielopoziomowego węzła drogowego niedaleko Równego. „Krzyżują się tam ważne trasy – M06, która biegnie z Kijowa w stronę Lwowa i dalej rozwidla się w stronę Polski i Węgier, oraz M19 prowadząca z Brześcia przez Kowel w stronę Czerniowiec i granicy z Rumunią” – pisze dziennik.
Według „DGP” na zlecenia w Ukrainie liczy też Budimex. Firma zakłada jednak, że kontrakty zacznie realizować po zakończeniu działań wojennych.(PAP)
mchom/ dafa/