Mija rok od zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Sondaż dla Wirtualnej Polski: 56 proc. badanych pozytywnie ocenia jego prezydenturę

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

6 sierpnia mija rok od zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Z sondażu IBRiS dla portalu Wirtualna Polska wynika, że 56 proc. Polaków pozytywnie odbiera jego prezydenturę; negatywnie 40,5 proc.

W badaniu zapytano jak respondenci ogólnie oceniają prezydenturę Karola Nawrockiego.

Łącznie pozytywnie 12-miesięczną działalność głowy państwa oceniło 56 proc. ankietowanych, przy czym 33 proc. respondentów wybrało odpowiedź „zdecydowanie pozytywnie”, a kolejne 23 proc. „raczej pozytywnie”.

40,5 proc. badanych negatywnie patrzy na dotychczasową kadencję Nawrockiego. W tej grupie 29,7 proc. badanych wystawiło prezydentowi ocenę „zdecydowanie negatywną”, a 10,8 proc. „raczej negatywną”.

„Jedynie minimalny odsetek obywateli, wynoszący dokładnie 3,5 proc., nie ma w tej sprawie sprecyzowanego zdania i wybrał opcję »nie wiem lub trudno powiedzieć«” – wskazała Wirtualna Polska.

Poparcie dla Nawrockiego zależy od tego, z jaką partią sympatyzują wyborcy. Wśród osób popierających obecny rząd, 89 proc. ma negatywne zdanie o głowie państwa. Z kolei wśród zwolenników opozycji 94 proc. odbiera go pozytywnie.

„Wyjątkowo wysokie i najbardziej skonsolidowane poparcie prezydent otrzymuje od wyborców obu Konfederacji. W tej grupie pozytywne oceny sięgają łącznie aż 97 proc., na co składa się 62 proc. wskazań zdecydowanie pozytywnych oraz 35 proc. raczej pozytywnych” – wynika z badania.

Sondaż został przeprowadzony przez United Surveys by IBRIS między 24 a 25 lipca, metodą łączącą wywiady kwestionariuszowe realizowane drogą internetową (CAWI) ze wspomaganymi komputerowo standaryzowanymi wywiadami telefonicznymi (CATI), na próbie 1000 dorosłych Polaków.(PAP)

Politolodzy różnią się w ocenie pierwszego roku prezydentury Nawrockiego – zgodni, co do jego ambicji

Zdaniem dr. hab. Wawrzyńca Konarskiego z Akademii Vistula pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego upłynął pod znakiem prób zakłócania pracy rządu. Prof. Andrzej Gil z KUL ocenił natomiast, że Nawrocki wniósł równowagę na polską scenę polityczną. Obaj zgodzili się, że prezydenta cechują silne ambicje.

Konarski ocenił w rozmowie z PAP, że chociaż Karol Nawrocki przed objęciem urzędu prezydenta piastował istotne funkcje publiczne – m.in. prezesa IPN – nie był on „zawodowym politykiem w rozumieniu tych cech, które przypisujemy takiej kategorii”. Zauważył, że jest on politykiem „mającym niezwykle rozbudowane ambicje polityczne”. – Trochę jak jeździec na rodeo, który zobaczywszy konia wsiada na niego, a potem, kiedy ten koń chciałby go zrzucić, pokazuje tym większą determinację, żeby nie spaść – powiedział Konarski.

Ocenił również, że prezydent konsekwentnie dąży do zostania liderem całej polskiej prawicy oraz do zmiany systemu rządów w Polsce na drodze uchwalenia, nawet forsownego, nowej konstytucji. – Problem polega na tym, że żeby zostać liderem całej prawicy, trzeba stworzyć sobie istotną bazę i zaplecze – on tej bazy jeszcze nie ma – zauważył politolog.

Jego zdaniem Nawrocki postulując potrzebę wprowadzenia systemu rządów prezydenckich poprzez zmianę konstytucji „nie do końca wie, o czym mówi”. Zaznaczył, że proponowany przez niego system jest specyficzny dla Stanów Zjednoczonych oraz krajów latynoamerykańskich. – Dlatego chciałbym się najpierw jako nie tylko ekspert, ale także jako obywatel dowiedzieć od prezydenta Nawrockiego, jakiego typu system ma on na myśli, bo do tej pory jeszcze tego nie usłyszałem. Inaczej będę sądził, że jego interpretacja tego pojęcia jest interpretacją, której on po prostu nie rozumie, a od głowy państwa oczekuję, że jednak będzie wiedzieć, o czym mówi – podkreślił Konarski.

Innego zdania jest prof. Andrzej Gil, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Według niego prezydent stara się rozszerzyć swoje kompetencje, nie łamiąc przy tym konstytucji. – Karol Nawrocki przypomina mi klasycznego żołnierza, zwiadowcę, który toczy rozpoznanie bojem. Tam, gdzie uda mu się wyjść troszeczkę poza dotychczasowe prerogatywy, to umacnia swoją pozycję. Tam, gdzie mu się nie uda, próbuje innej drogi. Rozpycha się łokciami. W pozytywnym sensie tego słowa – ocenił.

Konarski mówiąc o sposobie prowadzenia urzędu przez Nawrockiego przypomniał, że jako kandydat nie raz wspominał on, że jego celem może być obalenie rządu premiera Donalda Tuska. Jego zdaniem widać jednak, że Nawrocki nie tyle koncentruje się na obalaniu rządu, co na tworzeniu znaczących utrudnień w jego funkcjonowaniu, osłabiając w ten sposób jego bieżącą pracę.

W jego przekonaniu jest to działanie nie tylko „bardzo ryzykowne”, ale też o charakterze antysystemowym. Zauważył, że w systemach demokratycznych rolą głowy państwa jest stabilizowanie nastrojów społecznych w państwie, a polityka Nawrockiego w ostateczności zwiększa skalę napięć społecznych. – Postępowanie prezydenta pokazuje, że chce on wykraczać poza przypisane mu na mocy konstytucji kompetencje. Świadczy to o jego olbrzymich aspiracjach i o tym, że ambicje, jakie w ten sposób realizuje, są o wiele ważniejsze, niż literalnie rozumiane przepisy prawa – podkreślił politolog.

Według Gila ponadto, Nawrocki swoim nastawieniem wobec rządu tworzy zdrowy balans na scenie politycznej. – Jego prezydenturę oceniam pozytywnie przede wszystkim z racji na to, że zdołał przywrócić pewną równowagę polityczną. Wiadomo, że społeczeństwo polskie jest bardzo spolaryzowane i w tym momencie prezydent z jednej opcji, a rząd z drugiej opcji gwarantuje nam to, że nie dojdzie do ekstremum w zachowaniach rządzących – ocenił.

W jego opinii dotychczasowe weta prezydenta były słuszne – co więcej, powinno ich być więcej. – Prezydent ma inne spojrzenie na rzeczywistość i to jest tą wartością dodaną. Nie wyobrażam sobie prezydenta, który byłby kimś, kto żyruje rząd i bezwarunkowo wszystko podpisuje. Powiem więcej, według mnie powinien wetować jeszcze więcej, dlatego, że prawo, które w Polsce jest tworzone, jest złym prawem – dodał.

Zdaniem Konarskiego formę przywództwa, która bliska jest Karolowi Nawrockiemu, określić można pojęciem „cezaryzmu”. Słownik języka polskiego definiuje cezaryzm jako „jedynowładztwo legitymowane zaufaniem mas”. – Karol Nawrocki jest osobą, która szuka dla siebie zwolenników w różnych środowiskach i jak najbardziej odpowiadałoby mu to, żeby to jego poszukiwanie odbywało się ponad głowami przywódców poszczególnych partii prawicowych – tłumaczył Konarski.

– Prezydent apeluje i odwołuje się do społeczeństwa, co jest właśnie typowe dla zwolennika modelu cezarystycznego. Robi to ponad głowami polityków, którzy też mają swoje aspiracje i mają swoich zwolenników, w ten sposób zamierzając im ich odebrać i uzyskać pozycję męża opatrznościowego tego elementu czy tej strony polskiego politycznego spektrum. Robi to bardzo konsekwentnie, natomiast pomija przy tym reguły prawne wynikające z litery polskiego systemu rządów i praktyki politycznej – podkreślił.(PAP)

iwo/ sza/ mro/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane