Mieszkańcy jednej z dzielnic Joliet skarżą się na wieloletnie problemy z dostępem do bieżącej wody. Twierdzą, że przez kilka dni w tygodniu w kranach nie ma wody, a mimo to otrzymują pełne rachunki za usługi wodociągowe. Władze miasta przyznają, że infrastruktura wymaga kosztownej modernizacji, która może potrwać nawet dekadę.
Mieszkańcy kupują wodę i magazynują ją w domach
Problemy dotyczą domów przy Fir Lane, z których większość ma mniej niż 20 lat. Według mieszkańców od czterech do pięciu lat regularnie dochodzi tam do przerw w dostawie wody, trwających od dwóch do trzech dni w tygodniu.
Rodziny przechowują zapasy wody w wiadrach, kanistrach i dużych pojemnikach ustawionych w garażach oraz piwnicach. Jak relacjonują, zmagają się z codziennymi utrudnieniami – kupują wodę butelkowaną do picia, a nawet wykorzystują zgromadzone zapasy do podstawowych czynności, takich jak kąpiel czy spłukiwanie toalet.
Mieszkańcy szacują, że problem dotyczy ponad 30 domów, również tych wybudowanych w ostatnich latach. Twierdzą, że dostawy wody są przerywane bez wcześniejszego ostrzeżenia, a informacje o terminie ich przywrócenia często nie są przekazywane.
Miasto zapowiada wielomilionowe inwestycje
Mieszkańcy podkreślają, że wielokrotnie zgłaszali problem władzom Joliet, jednak najczęściej słyszeli, że przyczyną są wyeksploatowane rury wymagające naprawy. Jednocześnie rachunki za wodę pozostają bez zmian, a część osób twierdzi, że po instalacji nowych wodomierzy opłaty nawet wzrosły.
Władze miasta wyjaśniły, że 1 lutego przejęły system wodociągowy od Southeast Joliet Sanitary District i po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że jego stan techniczny jest znacznie gorszy, niż wcześniej zakładano.
Na początku czerwca Rada Miasta zatwierdziła kontrakt o wartości blisko 3 milionów dolarów na rozpoczęcie najpilniejszych napraw. Prace mają ruszyć w najbliższym czasie, jednak urzędnicy zaznaczają, że kompleksowa modernizacja sieci, częściowo finansowana przez powiat Will, może potrwać nawet 10 lat.
Mieszkańcy chcą odpowiedzi od władz
Mieszkańcy zapowiedzieli udział w spotkaniu z przedstawicielami miasta, podczas którego zamierzają domagać się wyjaśnień dotyczących częstych awarii oraz planu poprawy sytuacji. Liczą również na odpowiedź, dlaczego mimo regularnych przerw w dostawie wody nadal muszą ponosić pełne koszty usług.