13.9 C
Chicago
wtorek, 28 maja, 2024

„Kalifornijskim urzędnikom powinno być wstyd”. Bezdomność w najbogatszym stanie USA

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Gubernator Gavin Newsom, świeżo upieczona burmistrz Los Angeles Karen Bass oraz liderzy kalifornijskiego Kapitolu deklarują uporanie się ze stanowym kryzysem bezdomności – po raz enty. To rodzi pytanie, co tak naprawdę spowodowało tej natury problemy w najbogatszym stanie w USA.

Jako najczęstsze powody wymienia się umiarkowany klimat, kłopoty ze zdrowiem psychicznym, nadużywanie narkotyków oraz – wbrew pozorom – hojne zasiłki socjalne. W magazynie „Atlantic” pojawił się artykuł, który poddaje te tezy testowi, a wnioski wskazują na inny, większy problem.

W artkule przekonuje się, że Kalifornia oraz inne lewicowo-zorientowane stany doprowadziły do sytuacji, w której budowa wystarczającej liczby mieszkań jest zwyczajnie niemożliwa. Paradoksalnie, gdyż zwiększenie liczby mieszkań jest jednym z głównych celów władz m.in. Kalifornii.

Autor publikacji – Jerusalem Demsas – twierdzi, że winna kryzysu bezdomności jest postępowa polityka Kalifornii, która wydaje się na pierwszy rzut oka stanowić rozwiązanie problemu.

„Liberałowie deklarowali preferencje, że mieszkania powinny być przystępne cenowo, szczególnie dla grup marginalizowanych… Ale lokalni politycy dążący do ochrony interesów zasiedziałych właścicieli domów spłodzili sieć przepisów, praw i norm, które sprawiły, że blokowanie budowy nowych mieszkań stało się żałośnie proste” – czytamy w magazynie „Atlantic”.

Demsas wskazuje Los Angeles i rejon Zatoki San Francisco jako przykłady miejsc, w których ekolodzy, konserwatorzy zabytków, grupy właścicieli domów i organizacje lewicowe połączyły swoje siły, by wprowadzić w życie gąszcz proceduralnych przeszkód, które stały się „punktami weta”, by udaremnić wysiłki na rzecz budowy nowych mieszkań, potrzebnych w dobrze prosperujących „superstar cities”.

W połączeniu z napływem dużej ilości pracowników, kuszonych kwitnącą gospodarką, spowodowało to na przestrzeni czasu, że lokali mieszkalnych zaczynało coraz bardziej brakować. W konsekwencji zepchnęło to najniższe warstwy, mało zarabiających pracowników do kompletnej bezdomności.

„Konserwatywne przekonanie, że ludzie, którzy już mieszkają w danej społeczności, powinni mieć prawo weta w związku z jej ewentualnym przemodelowaniem, przedostało się do ideologii liberalnej” – pisze Demsas. „Ten wszechobecny lokalizm jest kluczem do zrozumienia, dlaczego urzędnicy, którzy wydają się być autentycznie wstrząśnięci kryzysem bezdomności, zbyt rzadko podejmują poważne działania, by się nim zająć”.

„Kalifornijskim urzędnikom powinno być wstyd, że podczas gdy ich stan boryka się z pozornie nierozwiązywalnym kryzysem bezdomności, republikańskie stany nie mają podobnych problemów” – czytamy. Jako powód, dlaczego akurat tam nie występuje duża bezdomność, Demsas wskazuje niskie koszty budowy nowych mieszkań, w tym atrakcyjniejsze dla deweloperów przepisy.

Red. JŁ

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520