Jak ustalił „Fakt”, młody lekarz związany z aferą w Szpitalu Południowym Dawid Kacprzyk nadal jeździ Porsche Panamera wartym ponad pół miliona złotych, którym w ostatnim czasie miał przekroczyć dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym.
Dawid Kacprzyk od momentu wybuchu afery w warszawskim szpitalu tylko raz odniósł się publicznie do tej bulwersującej sprawy – uczynił to za pośrednictwem pisemnego oświadczenia przekazanego przez jego obrońcę.
„Fakt” ustalił, że 11 sierpnia Kacprzyk pod jeden z budynków podjechał swoim Porsche Panamera, a następnie zabrał nieznanego mężczyznę z walizką i ruszył w kierunku Pruszkowa. Według ustaleń dziennikarzy Kacprzyk miał przekroczyć dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym o co najmniej 20 km/h.
Porsche Panamera stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli afery po ujawnieniu informacji dotyczących zarobków i majątku Kacprzyka.
Przypomnijmy: afera wybuchła w połowie czerwca, kiedy to Kanał Zero ujawnił, że 28-letni lekarz w trakcie specjalizacji w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł. Według ujawnionych informacji miał pracować jednocześnie w kilku miejscach, a grafiki wskazywały na nakładające się godziny pracy. Po nagłośnieniu sprawy Kacprzyk zwrócił ponad pół miliona złotych.