Co najmniej jedna osoba zginęła w wyniku ulewnych deszczy, podtopień i powodzi w Redding w Kalifornii. Burmistrz Redding Mike Littau potwierdził wystąpienie pierwszej ofiary śmiertelnej w poście na Facebooku, dodając, że policja i straż pożarna nadal prowadzą działania ratunkowe.
Redding jest zalewane nie tylko przez obfite opady deszczu, ale prawdopodobnie także awarię rurociągu, który uwalnia na powierzchnię hektolitry wody. Służby z miasta prowadzą działania ratunkowe, a w międzyczasie trwają prace nad oczyszczeniem niektórych ulic i przywrócenie prądu w domach.
Powodzie zagrażają całemu terytorium Kalifornii od północnej części stanu po granicę z Meksykiem. Ostrzeżenia dotyczą ponad 41 mln mieszkańców. Zagrożone są m.in. metropolie San Francisco, Los Angeles, San Diego.
Powodzie są napędzane przez atmosferyczną rzekę – wilgotny front pogodowy, który będzie przemieszczał się przez następny tydzień będzie przemieszczał się w stronę południowej Kalifornii.
Do Wigilii Bożego Narodzenia przewiduje się bardzo trudne warunki drogowe, z największymi opadami w południowej Kalifornii, od Santa Barbary do Oceanside.
Red. JŁ