Na ekskluzywnym osiedlu Lakewood Ranch w powiecie Manatee na Florydzie doszło do tzw. rozszerzonego samobójstwa. Jak poinformowały władze, matka zabiła dwoje dzieci, a następnie targnęła się na własne życie. Ciała odnaleziono podczas interwencji funkcjonariuszy w sprawie kontroli dobrostanu.
Ofiarami są Monika Rubacha (44 lata) oraz jej dzieci: Josh James (14 lat) i Emma James (11 lat). Według wstępnych ustaleń śledczych chłopiec mógł zginąć wcześniej niż jego siostra. Dokładna chronologia zdarzeń jest nadal ustalana.
Służby poinformowały, że zdarzenie było najprawdopodobniej zaplanowane, a kobieta „wiedziała, co robi”. Według władz nie ma dowodów na udział osób trzecich. Sprawa jest traktowana jako odosobniony przypadek.
Ojciec dzieci przebywał w czasie tragedii w Ameryce Południowej, ale po otrzymaniu informacji o ich śmierci wrócił na Florydę. Rodzina przeprowadziła się do Lakewood Ranch z Missouri około trzy lata temu. Policja poinformowała, że nigdy wcześniej nie interweniowała pod tym adresem.
Motyw zdarzenia nie został ujawniony. Postępowanie pozostaje w toku, a lekarz sądowy ma ustalić oficjalne przyczyny śmierci. Sąsiedzi, cytowani przez lokalne media, podkreślają, że okolica uchodzi za spokojną i rodzinną, a tragedia wywołała wśród mieszkańców szok.
Red. JŁ