23-letnia Lindsey Isaacs z Florydy została niesłusznie oskarżona o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie I-4, wskutek czego spędziła 13 dni w areszcie. Prokuratura wycofała wszystkie zarzuty po ustaleniu, że służby prawdopodobnie popełniły błąd zatrzymując niewłaściwą osobę. Obecnie podejrzana o spowodowanie wypadku jest inna kobieta – Alisa Lee Montalvo.
Isaacs groziło nawe dożywocie i przez niecałe dwa tygodnie musiała mierzyć się z myślą, że będąc osobą niewinną może trafić za kraty na lata albo nawet na zawsze.
Początkowo śledczy oparli oskarżenie wobec Isaacs na nagraniach z kamer, zeznaniach świadków oraz analizie uszkodzeń jej czarnego samochodu, które – według ówczesnych ustaleń – wskazywały na jej pojazd jako pojazd sprawcy wypadku.
Po dokładniejszej analizie materiału dowodowego śledczy wykryli nieścisłości i ustalili, że wypadek mógł spowodować bordowy Dodge Durango. Nowe dowody objęły m.in. zeznania świadka, ślady czerwonej farby oraz naprawy pojazdu wykonane po wypadku.
Isaacs stwierdziła, że był to „najgorszy okres w jej życiu” i że mimo oczyszczenia z zarzutów nadal otrzymuje groźby i wiadomości z hejtem. Jej adwokat zapowiedział podjęcie kroków prawnych w związku z niesłusznym aresztowaniem.
Red. JŁ