Ośmioro nastolatków trafiło do aresztu w związku z naruszniem godziny policyjnej w Chicago. Grupa młodzieży zebrała się w dzielnicy Loop w pobliżu skrzyżowania ulic State i Lake.
Radny Brian Hopkins powiedział, że sytuacja była „poza kontrolą”. Około 10-tej wieczorem interweniowała firma ochroniarska, która częściowo rozproszyła zgromadzenie. Z relacji ochroniarzy wynika, że doszło do wielu bójek, a jeden nastolatek został pobity do nieprzytomności.
Młodzi wspinali się na pojazdy, podjęto decyzję o użyciu gazu pieprzowego i dokonaniu zatrzymań.
Według policji w Chicago aresztowano i postawiono zarzuty ośmiu nieletnim. Jeden z nich jest podejrzany o dokonanie przestępstwa.