Dzisiaj mija termin, jaki sędzia federalny wyznaczył administracji Donalda Trumpa na ewentualne odwołanie od decyzji w sprawie zaprzestania wstrzymywania środków na inwestycje w transport publiczny. Jest tym szczególnie zainteresowane Chicago, które planowało przeznaczyć około 2 miliardów dolarów na rozbudowę i modernizację Red Line.
Zdaniem burmistrza Brandona Johnsona, decyzja administracji Trumpa o zamrożeniu środków miała podłoże polityczne.
„Od samego początku twierdziłem, że obecny prezydent dokłada wszelkich starań, by odwrócić uwagę społeczeństwa, aby – jak sądzę – zaatakować tych, których ostatecznie chce zniszczyć i stłumić, a mianowicie ruch klasy robotniczej” – powiedział Johnson.