Cztery osoby, w tym dwóch strażaków, zostały poszkodowane w wyniku dużego pożaru, który wybuchł w czwartek rano w dzielnicy Back of the Yards na południowo-zachodniej stronie Chicago. Ogień szybko rozprzestrzenił się na dwa sąsiednie budynki, zmuszając do ewakuacji 14 mieszkańców.
Ogień rozprzestrzenił się na sąsiednie domy
Pożar wybuchł przy ulicy Laflin w pobliżu 45. ulicy. Zanim strażakom udało się opanować sytuację około godziny 6:45 rano, płomienie zdążyły objąć trzy budynki.
Do walki z ogniem skierowano blisko 100 strażaków. Dzięki szybkiej interwencji udało się ograniczyć skalę zniszczeń i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się pożaru na kolejne nieruchomości.
Cztery osoby trafiły do szpitala
W wyniku zdarzenia obrażeń doznało dwóch mieszkańców oraz dwóch strażaków. Według służb wszystkie osoby odniosły lekkie obrażenia i zostały przewiezione do szpitali.
Łącznie z zagrożonych budynków ewakuowano 14 osób. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
Strażacy pozostaną na miejscu przez wiele godzin
Przedstawiciele straży pożarnej podkreślili, że szybka reakcja ekip ratowniczych pozwoliła uniknąć znacznie poważniejszych strat. Według dowódców akcji bez natychmiastowego działania ogień mógł zniszczyć kolejne budynki w gęsto zabudowanej okolicy.
Po ugaszeniu głównych płomieni strażacy zapowiedzieli wielogodzinną akcję dogaszania. W budynku, w którym wybuchł pożar, doszło bowiem do częściowego zawalenia konstrukcji, co utrudnia dotarcie do ukrytych zarzewi ognia.
Przyczyna pożaru pozostaje nieznana i jest przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez śledczych.